Miły dla oka, bezkonkurencyjny w twórczej pracy. Taki jest Acer Predator Triton 500 SE

Acer Predator Triton 500 SE

Miły dla oka, bezkonkurencyjny w twórczej pracy. Taki jest Acer Predator Triton 500 SE

Odświeżony przez Acera model Predator Triton 500 SE to propozycja dla osób, które od komputera z serii gamingowej oczekują nie tylko “czystej wydajności”, ale również konkretnych walorów użytkowych. Złoty środek między designem i przydatnością w ogólnych zastosowaniach, a mocną specyfikacją sprzętową został tutaj bez wątpienia osiągnięty. Co ciekawe, bez jakichś szczególnych kompromisów, co w kręgu urządzeń o “gamingowym rodowodzie” nie jest normą.

Acer Predator Triton 500 SE może swoim nazewnictwem nieco mylić. Predator Triton 500 SEto przecież model z procesorem Intel Core i7 oraz kartą graficzną Nvidia GeForce RTX 2080 Super w najwyższym wariancie. Jednak to “SE” przesądza o tym, że mamy do czynienia z nowszą generacją doskonale przyjętej wcześniej konstrukcji. Kolejna iteracja to na szczęście nie tylko odświeżona specyfikacja, gdzie jest “więcej wszystkiego”. Acer zdecydowanie nie poszedł na łatwiznę: udowodnił po raz kolejny, że w kręgu maszyn do grania (i nie tylko, co zostanie uwypuklone w dalszej części materiału) jest naprawdę mocnym graczem.

16-calowy ekran IPS 16:10 wyświetlający treści w rozdzielczości 2560 x 1600 pikseli o matowym wykończeniu oraz odświeżaniu 240 Hz zapewnia doskonałe wrażenia w trakcie grania w wymagający gry. Jest świetnie czytelny w słońcu – nawet niekorzystne względem okna ustawienie laptopa na biurku nie spowoduje, że będziemy widzieli jedynie refleksy ze światła słonecznego.

Skoro jesteśmy przy ekranie, warto wspomnieć nieco o grafice. Na pokładzie Acera Predator Triton 500 SE znajdują się: zintegrowana w układzie Intela karta UHD, a dedykowanym układem jest Nvidia GeForce RTX 3080 z VRAM o pojemności 8 GB. To naprawdę wydajny kombajn, który da sobie radę nie tylko z wydawanymi obecnie tytułami AAA, ale także sprawdzi się w zastosowaniach profesjonalnych.

Przejdźmy teraz do procesora oraz pamięci. Sercem maszyny jest Intel Core i9-11900H (Tiger Lake): użytkownik dysponuje tutaj aż ośmioma szybkimi rdzeniami wykonanymi w litografii 10 nm SuperFin. Maksymalna częstotliwość Turbo to aż 4,90 GHz, wewnątrz układu znajduje się 16 wątków oraz 24 MB cache w technologii SuperCache. Procesor współpracuje z szybkimi pamięciami DDR4-3200 o łącznej pojemności 32 GB (2×16 GB RAM).

Zaawansowane projekty oraz gry w Tritonie 500 SE mogą wylądować na dwóch dyskach SSD PCIe 4 generacji o pojemności 2 TB. Trzeba przyznać, że Triton 500 SE jest bezkompromisowy również pod tym względem: pojemności dysku jest aż nadto. Ale to przecież nie jest żadna wada.

Warto zwrócić uwagę na zestaw interfejsów łączności oraz portów. W obudowie o w miarę “cywilnych wymiarach”: 359 x 262 x 19,9 mm i łącznej wadze 2,33 kg udało się zmieścić:

  • WiFi 6 (Killer AX1650i)
  • Bluetooth 5.2
  • 1x Ethernet (Killer E3100G, gigabitowy)
  • 2x USB-A 3.2
  • 2x USB-C (z Thunderbolt 4)
  • 1x złącze słuchawkowe / mikrofonu
  • 1x HDMI 2.1
  • 1x czytnik kart SD

Nawet wśród komputerów gamingowych taki zestaw portów nie jest standardem. Biorąc pod uwagę ogromne walory użytkowe, szkoda by było zaprzepaścić potencjał Tritona 500 SE małym wyborem dostępnych portów. Na pewno nie będą tutaj potrzebne nie zawsze poręczne i wygodne przejściówki.

Acer Predator Triton 500 SE ponadto wyróżnia się wygodną, świetnie wykonaną klawiaturą trójstrefową z oświetleniem RGB. Producent zainstalował w komputerze dwa donośne głośniki, kamerkę konferencyjną HD oraz czytnik linii papilarnych zgodny z Windows Hello. Warto wyróżnić tę maszynę za obecność dużej baterii o pojemności 99 watogodzin, którą naładujemy za pomocą ładowarki 230W w całkiem krótkim czasie. Zasilacz nie jest szczególnie ciężki: 750 gramów to nie jest mało, ale ze względu na jego moc – nie można mieć mu tego za złe. Całość w plecaku nie będzie ciążyć tak, jak konkurencyjne modele o zbliżonej specyfikacji sprzętowej.

 

Acer Predator Triton 500 SE – przydatność użytkowa

W kontekście gamingowych komputerów wiadome jest to, że są one doskonałymi sprzętami do pracy twórczej. Biorąc pod uwagę to, że ekran Tritona 500 SE można złożyć do pozycji tabletu – nie ma żadnych problemów z tym, by postawić go na biurku z klawiaturą złożoną w tył i 16-calowy wyświetlacz laptopa traktować jako ten pomocniczy dla zewnętrznego monitora. Ale nie to przemawia za jego przydatnością w pracy. Szybki procesor Intel Core i9 11 generacji, ogromna pojemność RAM-u oraz wysokowydajna karta graficzna Nvidia GeForce RTX 3080 w najwyższym wariancie to coś, na co warto zwrócić uwagę. Osoby pracujące z filmami, gdzie wymagana jest duża moc obliczeniowa by szybko renderować materiały w wysokiej jakości będą na pewno zadowolone. Praca na wielu oknach, przełączanie się między zasobożernymi programami pakietu Adobe na pewno będą odbywać się błyskawicznie. Tak potężny komputer będzie w stanie dać sobie radę w takich zastosowaniach i co ważne – będzie wiernie służył całymi latami. Trzeba mieć jednak na uwadze to, że wytężona praca z wymagającymi programami połączone z mocnymi podzespołami to coś, co wprost oznacza że maszyna będzie generować spore ilości ciepła. Mimo designu nastawionego na jak najlepsze odprowadzanie ciepła z obudowy – Triton 500 SE zauważalnie się nagrzewa.

Proporcje 16:10 w wyświetlaczach laptopów nie są standardem, tym bardziej że z reguły oznacza to również uszczuplenie zestawu o przednią kamerę. W przypadku Tritona 500 SE tak się nie stało: ten sprzęt będzie zatem równie dobry do gier, jak i twórczej pracy oraz wideokonferencji. Specyfikacja ekranu laptopa powoduje, że pracuje się na nim naprawdę komfortowo i bez problemu można zorganizować sobie na nim pracę na kilku oknach jednocześnie. Podłączenie dodatkowego ekranu nie stanowi problemu – niezależnie czy skorzystamy z portu HDMI czy Thunderbolt / USB-C: wszystko działa tak, jak należy.

Odświeżona klawiatura w najnowszej rewizji Tritona 500 SE powoduje, że komputer swoim “zasięgiem” obejmuje znacznie szerzej osoby wykorzystująca potencjał gamingowych laptopów w zastosowaniach profesjonalnych. Choć gracze docenią jej walory, to jednak osoby dużo pracujące z taką maszyną będa czuć się tutaj po prostu lepiej. Klawisze znajdujące się na prawej krawędzi można swobodnie remapować, co docenią wszyscy stykający się z Tritonem 500 SE. Praca z klawiaturą jest bardzo przyjemna: skok jest wyczuwalny, ale “nienachalny”. Dłuższe teksty do napisania, ani godziny grania nie będą stanowić tutaj żadnego problemu. Duży touchpad z czytnikiem linii papilarnych w lewym górnym rogu działa szybko i wręcz błyskawicznie przenosi użytkownika z ekranu logowania na pulpit. Edycja filmów na tym laptopie nie dość, że odbywa się szybko, to dodatkowo – z powodu usprawnień dedykowanych twórczym zastosowaniom – jest bardzo wygodna. Trudno mówić tutaj o jakichkolwiek uchybieniach w tej materii.

 

Weź go ze sobą lub… zostaw go na biurku

Niezależnie od tego, czy użytkownik zechce trzymać go tylko na biurku, czy też będzie zabierać go ze sobą – Triton 500 SE daje sobie radę tak samo dobrze. Stosunkowo nieduża jak na tej klasy laptop waga oraz w miarę rozsądne wymiary (choć nie jest to zupełnie kompaktowa maszyna) powoduje, że plecak nie będzie ciążyć. Matowe wykończenie ekranu to również coś, co warunkuje sporą przydatność urządzenia w podróży. Możliwość złożenia ekranu o 360 stopni to także coś, co znacząco podnosi użyteczność Tritona 500 SE w mobilnym scenariuszu pracy. Jako typowo biurkowy komputer również poradzi sobie świetnie. Trzeba pamiętać o tym, że w kompaktowej obudowie otrzymujemy ogromną wydajność, którą w razie potrzeby można wykorzystać wszędzie. Trudno więc powiedzieć o tym, że ten komputer jakkolwiek “wykłada się” na podróżach czy typowo stacjonarnej pracy.

Ten pierwszy scenariusz wspiera ponadto bateria o pojemności 99 watogodzin. Pojawienie się większego akumulatora to kolejny argument za tym, że Acer Triton 500 SE to nie jest typowy komputer dla graczy, co wcale mu nie umniejsza w tym kręgu. Wręcz przeciwnie – to bardzo uniwersalna maszyna, która swoim zasięgiem obejmie właściwie dwie grupy docelowe: graczy, którzy oczekują od laptopa sprawnego radzenia sobie z tytułami AAA w bardzo dobrej jakości i stabilnej, wysokiej ilości klatek na sekundę oraz profesjonalistów – osoby, które pracują ze specjalistycznymi, zasobożernymi programami. Wydanie tego komputera pod marką Predator nie jest wcale “deklaracją” w zakresie ustalenia grupy docelowej. To jedynie gwarancja wydajności oraz obecności rozwiązań wspierających walory multimedialne urządzenia.

 

Gdyby polecić Acera Predator Triton 500 SE, to… komu?

Tak, jak wskazano wyżej: to nie jest zupełnie jednoznaczny komputer. Mimo, że specyfikacja, design oraz marka przemawiają za tym, że Acer kieruje maszynę do graczy, to jednak bardzo duża bateria, nietypowy dla gamingu styl klawiszy, obrotowy ekran, proporcje ekranu wskazują że jego potencjał wykorzysta każdy, kto oczekuje od mobilnej maszyny bezkonkurencyjnej wydajności. A przecież takie osoby to nie tylko gracze.

Gdyby nie to, że Triton 500 SE nieco za bardzo się nagrzewa – byłby to komputer właściwie idealny w kręgu, gdzie liczy się przede wszystkim wydajność wyrażająca się w grach lub specjalistycznych programach. Trudno jednak okiełznać taką specyfikację pod kątem odprowadzania ciepła. Miejmy nadzieje, że ten aspekt zostanie poprawiony w kolejnych generacjach.

Już niebawem pełny test tego modelu