Na prośbę marki Huawei przesyłam Wam badanie na temat presji do trenowania.
6 na 10 młodych Polaków odczuwa presję, aby trenować. Czy to już sportowe FOMO?
Trening, odpowiednia liczba kroków, zamknięte cele w aplikacji, aktywny weekend, relacja z biegu czy zdjęcie z siłowni – aktywność fizyczna coraz częściej staje się elementem codziennej autoprezentacji. Dla młodych osób może to oznaczać nie tylko zdrowy nawyk, ale też przymus bycia „w formie”. Aż 59% osób w wieku do 24. roku życia deklaruje, że odczuwa presję, aby trenować lub być aktywnym fizycznie – wynika z badania Huawei CBG Polska. W tej samej grupie niemal co drugi badany twierdzi, że ma poczucie winy, gdy nie ćwiczy (49%), a 44% przyznaje, że sport bywa źródłem stresu, a nie tylko przyjemności. Czy w otoczeniu aplikacji fitness, wyzwań treningowych, social mediów i ciągłego porównywania się możemy mówić już o sportowym FOMO?
FOMO, czyli „fear of missing out”, najczęściej tłumaczone jest jako lęk przed tym, że coś nas ominie. Termin kojarzony jest przede wszystkim ze światem cyfrowym i social mediami – sytuacją, w której obserwujemy, że inni uczestniczą w ciekawych wydarzeniach, przeżywają coś atrakcyjnego lub są częścią doświadczeń, z których my jesteśmy wyłączeni. W kontekście aktywności fizycznej ten mechanizm może przyjmować inną formę: presji, że inni trenują, robią postępy, liczą kroki, publikują wyniki, dbają o sylwetkę lub realizują kolejne sportowe cele, podczas gdy my zostajemy w tyle. Takie zjawisko zdaje się dotykać najmocniej młodych Polaków.

Młodzi Polacy pod presją bycia „w formie”
Niemal 6 na 10 osób do 24. roku życia twierdzi, że czasem odczuwa presję, aby trenować lub zachować aktywność fizyczną (59%). Choć sport jest dla nich przede wszystkim formą dbania o zdrowie fizyczne (53%), sposobem na poprawę wyglądu sylwetki (43%) oraz samopoczucia (34%), co czwarty młody Polak traktuje aktywność fizyczną także jako element stylu życia (26%). To ważny kontekst dla sportowego FOMO: jeśli aktywność staje się częścią autoprezentacji, łatwiej doznać presji. Wraz z wiekiem to poczucie słabnie – przymus trenowania deklaruje niemal połowa osób w wieku 25–34 lata (48%), 42% badanych w wieku 35–49 lat i prawie 4 na 10 osób po 50. roku życia (39%).

Jeden pominięty trening, mnóstwo wyrzutów sumienia
Presja nie kończy się na samym odczuciu, że trzeba ćwiczyć. Wśród najmłodszych badanych, czyli w grupie do 24 lat, niemal połowa deklaruje, że gdy nie trenuje, ma poczucie winy (49%). Podobnie deklarują także nieco starsi respondenci – pośród osób w wieku 25–34 lata identycznie odpowiada 48% z nich. W grupie 35–49 lat winę z powodu braku treningu czuje 4 na 10 badanych (40%), a wśród osób powyżej 50. roku życia zbliżony odsetek – 38%. Aktywność fizyczna zamiast cieszyć może być źródłem wewnętrznego rachunku sumienia – jeden pominięty trening, dzień bez ruchu czy brak realizacji planu mogą uruchamiać poczucie winy i swoiste sportowe FOMO.

Sport: między stresem a przyjemnością
Wśród młodych Polaków ponad 4 na 10 osób w wieku do 24. roku życia zgadza się ze stwierdzeniem, że sport bywa dla nich źródłem stresu, a nie tylko przyjemności (44%). To wynik wyższy niż w pozostałych grupach wiekowych respondentów: wśród 25-34 latków sport jest stresujący dla co 3. badanego (33%), pośród osób liczących od 35 do 49 wiosen dla 28%, a wśród najstarszych, powyżej 50. roku życia – dla co piątego (20%)
Wyniki badania nie podważają jednak pozytywnej roli ruchu. Wręcz przeciwnie — w każdej grupie wiekowej większość respondentów deklaruje, że zaraz po aktywności fizycznej czuje się psychicznie lepiej. Jednocześnie widać zależność: to właśnie najmłodsi, którzy najczęściej mówią o presji i poczuciu winy związanymi z aktywnością, najrzadziej na tle innych deklarują poprawę nastroju po treningu. Wśród osób do 24. roku życia taki stan wskazuje 60% respondentów. W grupie 25–34 lata to już 66%, wśród badanych w wieku 35–49 lat – 69%, a w grupie 50+ – 62%.

Mikronawyki zamiast sportowego rachunku sumienia
Jeśli aktywność ma wspierać dobrostan, nie powinna być kolejnym źródłem napięcia. Odpowiedzią na sportowe FOMO młodych dorosłych może być odejście od myślenia „wszystko albo nic” i potraktowanie ruchu jako stałego, ale też elastycznego elementu dnia. Nie każdy ruch musi być wymagającym treningiem – znaczenie mają też mikronawyki, czyli krótkie, proste formy ruchu wpisane w codzienność. Już co 4. młody Polak w wieku do 24 lat za aktywność fizyczną uznaje każdy ruch wykonywany w ciągu dnia (25%). Dane pokazują, że takie podejście faktycznie jest częścią codzienności młodych. Wśród przedstawicieli tej grupy wiekowej 61% co najmniej 2–3 razy w tygodniu wybiera spacer zamiast transportu na krótkich dystansach, 55% korzysta ze schodów zamiast windy lub schodów ruchomych, a 54% stosuje mikronawyki w domu, np. kilkuminutowe rozciąganie. Ponad połowa regularnie robi też przerwy od siedzenia, żeby się poruszać (53%), a 51% chodzi podczas rozmów telefonicznych.

Wsparcie technologii
W tym kontekście technologia może wspierać zdrowszą relację z ruchem — pod warunkiem, że pomaga budować regularność, a nie staje się kolejnym narzędziem rozliczania się z wyników. Odpowiednio używane inteligentne urządzenia mogą ułatwiać zauważanie nawet drobnych form aktywności, przypominać o ruchu i pomagać lepiej rozumieć sygnały organizmu. Wśród osób do 24. roku życia już 43% z nich korzysta ze smartwatchy lub smartbandów do monitorowania zdrowia i regeneracji (43%). Ponadto aż 3 na 4 młodych użytkowników takich urządzeń uważa, że pomagają im one utrzymać aktywny styl życia (75%).
Jeśli młodzi dorośli mierzą się ze sportowym FOMO, kluczowe jest, aby technologia nie wzmacniała odczuwanej presji, ale pomagała lepiej rozumieć własne potrzeby. Smartwatch czy smartband mogą wspierać regularność, przypominać o ruchu, monitorować sen i regenerację, a także pokazywać, że aktywność nie musi oznaczać wyłącznie intensywnego treningu. Czasem zaczyna się od krótkiego spaceru, kilku minut rozciągania albo dodatkowych kroków w ciągu dnia.


