Na prośbę marki Mio przesyłam Wam informacje na temat ostrożności na drodze.
Uwaga, motocykl! Dlaczego kierowcy nie widzą jednośladów?
Sezon motocyklowy w pełni, a wraz z nim na drogach ląduje potężna dawka wolności i… adrenaliny. Niestety, statystyki policyjne nie kłamią: od maja do września dochodzi do ponad 80% z 2000 rocznych wypadków z udziałem jednośladów. Najczęstsza wymówka kierowców aut? „Po prostu go nie zauważyłem!”
Brzmi jak słaba wymówka? Psychologia transportu mówi co innego: to czysta biologia.

„Patrzył, ale nie zobaczył”
Ludzki mózg jest ewolucyjnie zaprogramowany na wypatrywanie dużych obiektów – na drodze są to ciężarówki, SUV-y i autobusy. Wąska, pionowa sylwetka motocykla w ułamku sekundy staje się dla oka niewidzialna. To zjawisko nazywa się „looked but failed to see” (patrzył, ale nie zobaczył). Kierowca spogląda w lusterko, ale jego wewnętrzny procesor nie rejestruje motocyklisty jako zagrożenia.
Wbrew mitom o „dawcach”, to kierowcy samochodów są sprawcami ponad połowy zderzeń. Główne przewinienia? Nieustąpienie pierwszeństwa przy skręcie w lewo. Dodatkowo, przez małe gabaryty motocykla, ludzkie oko drastycznie myli się przy ocenie jego prędkości. Wydaje się, że jest daleko, a w rzeczywistości jest już tuż obok. W słoneczny weekend czujność spada, prędkość rośnie i sekundy kurczą się do zera.
„Kierowcy bardzo często nie ignorują motocyklistów świadomie – po prostu ich nie dostrzegają. Ludzki mózg filtruje informacje i koncentruje się na tym, czego spodziewamy się na drodze, czyli głównie na samochodach. Dodatkowo motocykl, jako niewielki obiekt, bywa błędnie oceniany jako znajdujący się dalej i poruszający się wolniej. Dlatego tak ważne jest budowanie świadomości kierowców oraz zwiększanie widoczności motocyklistów – to jeden z kluczowych elementów poprawy bezpieczeństwa na drogach” – powiedział Grzegorz Wójcik, instruktor i ekspert nauki jazdy.
Bezpieczeństwo to gra zespołowa
Skoro nasze mózgi mają systemowe ograniczenia, musimy im pomóc – z obu stron barykady:
- Kierowcy samochodów – nie polegajcie na szybkim „rzuceniu okiem”. Przed skrętem sprawdźcie lusterka dwa razy, spójrz w martwe pole i aktywnie szukajcie wzrokiem jednośladów.
- Motocykliści – dajcie się zauważyć! Jaskrawy kask, odblaski i dobrze ustawione światła to jedno. Drugie to zasada ograniczonego zaufania: jedźcie tak, jakbyście dla każdego wokół byli całkowicie niewidzialny.

Kamera motocyklowa jako dodatkowe wsparcie
Z uwagi na wymienione przyczyny kolizji, każdemu motocykliście przyda się nowoczesna kamera motocyklowa. Rejestracja przebiegu jazdy może pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia drogowego i stanowić dodatkowe wsparcie dla motocyklisty w razie kolizji lub wypadku.
Mio MiVue M820WD – Twój świadek na trasie i na parkingu
Każdy motocyklista wie, że jednoślad jest bardziej narażony na nieprzewidziane sytuacje niż samochód – zarówno podczas jazdy, jak i postoju. Dwie kamery Mio MiVue M820WD zamontowane na stałe z przodu i z tyłu rejestrują wszystko, co dzieje się wokół motocykla. Dodatkowo rozbudowany tryb parkingowy pilnuje motocykla również wtedy, gdy zostawisz go pod domem, czy pracą.
Podczas jazdy motocykliści często mierzą się z ostrym słońcem, refleksami i gwałtownymi zmianami oświetlenia. Technologia HDR oraz Night Vision Pro z matrycą Sony STARVIS CMOS pomagają zachować czytelny obraz zarówno w pełnym słońcu, jak i po zmroku, dzięki czemu łatwiej odczytać szczegóły zdarzenia, gdy są najbardziej potrzebne.
Po zakończonej trasie funkcja Film Trip Lapse automatycznie tworzy efektowne podsumowanie przejazdu, które można łatwo udostępnić znajomym lub w mediach społecznościowych.
A co z deszczem i kurzem na drodze? Dzięki odporności IP67 kamera Mio MiVue M820WD jest gotowa trudne warunki pogodowe. Z kolei wbudowany GPS zapisuje przebieg trasy i lokalizację zdarzeń, a dzięki aplikacji MiVue Pro można szybko sprawdzić nagrania i udostępnić je bezpośrednio ze smartfona.
Sugerowana cena Mio MiVue M820WD to 1149 zł.
Mio MiVue MP30 – nagrywaj każdą trasę bez zbędnych przygotowań
Nie każdy motocyklista chce instalować kamerę na stałe, dlatego Mio oferuje kamery na kask: MiVue MP30 i MiVue MP20. Powstały one dla osób, które chcą po prostu założyć kamerę na kask i ruszyć w drogę. Dzięki magnetycznemu mocowaniu i automatycznemu uruchamianiu kamerka jest gotowa do pracy w kilka sekund. Dwa obiektywy rejestrują sytuację zarówno przed motocyklem, jak i za nim, zapewniając pełniejszy obraz zdarzeń na drodze.
Podczas jazdy motocyklista często porusza się między cieniem a ostrym światłem słonecznym. Technologia HDR w kamerze Mio MiVue MP30 pomaga zachować szczegóły obrazu w takich warunkach, a nagrywanie w 60 klatkach na sekundę pozwala płynnie rejestrować dynamiczne sytuacje. Z kolei technologia WDR w MiVue MP20 pomaga zachować widoczność szczegółów zarówno podczas jazdy w ostrym słońcu, jak i po zmroku. To szczególnie ważne dla motocyklistów, którzy częściej niż kierowcy samochodów muszą mierzyć się z trudnymi warunkami oświetleniowymi.
Obydwie kamery posiadają odporność IP67, która pozwala kontynuować nagrywanie także podczas deszczu. Wbudowane Wi-Fi i GPS ułatwiają zarządzanie materiałami oraz dokumentowanie przebiegu trasy.
- Mio MiVue MP30 kosztuje 699 zł.
- Za Mio MiVue MP20 zapłacisz 549 zł.



