Na prośbę marki Philips przesyłam Wam badanie na temat zainteresowania małymi urządzeniami AGD.
Domowe strefy kibica napędzają popyt na szybkie rozwiązania kuchenne
Wspólne oglądanie meczów w domu sprawia, że wygoda i szybkość przygotowania przekąsek stają się dla wielu konsumentów szczególnie istotne. To potrzeby, które od dłuższego czasu wpływają również na rozwój kategorii małego AGD.
Jak pokazuje badanie SW Research zrealizowane na zlecenie Versuni, 54 proc. respondentów potrzebuje od 30 do 60 minut na przygotowanie posiłku, a co czwarta osoba deklaruje, że zajmuje jej to od 15 do 30 minut. Jednocześnie największymi wyzwaniami w kuchni pozostają brak czasu (32 proc.), brak pomysłu na danie (31 proc.) oraz uciążliwe sprzątanie po posiłku (24 proc.). To pokazuje, że w kontekście domowego kibicowania liczy się dziś nie tylko sam posiłek, ale też wygoda jego przygotowania.
„Brak czasu i potrzeba wygody to dziś jedne z najważniejszych trendów konsumenckich. Duże wydarzenia sportowe uwidaczniają te zmiany. Konsumenci szukają rozwiązań, które pozwalają szybko przygotować przekąski, ograniczyć liczbę etapów gotowania i zminimalizować czas spędzany w kuchni. To potrzeba, która coraz silniej wpływa również na kategorię małego AGD” – komentuje Igor Ślebioda, Marketing Lead Kitchen CEE w Versuni.
Przykładem tego trendu jest rosnąca popularność urządzeń typu Airfryer, które wpisują się w oczekiwania związane z szybkością, prostotą i wygodą użytkowania. Dla konsumentów znaczenie ma nie tylko efekt kulinarny, ale cały kontekst korzystania ze sprzętu: krótki czas przygotowania, łatwiejsze sprzątanie, mniejsza liczba używanych naczyń czy możliwość przygotowania przekąsek w sposób bardziej dopasowany do codziennego tempa życia.
„W praktyce oznacza to, że małe AGD przestaje być postrzegane wyłącznie jako wyposażenie kuchni, a coraz częściej staje się elementem stylu życia i odpowiedzią na konkretne sytuacje konsumenckie – takie jak wspólne oglądanie meczu w domu. Podczas dużych wydarzeń sportowych szczególnie wyraźnie widać, że użytkownicy oczekują od urządzeń nie tylko funkcjonalności, ale też wsparcia w organizacji czasu i domowej wygody” – dodaje Igor Ślebioda.
Z perspektywy rynku to sygnał, że granica między kategoriami spożywczą, technologiczną i wyposażenia domu coraz bardziej się zaciera. Konsument nie myśli już wyłącznie w kategoriach produktu, ale całego doświadczenia, czyli jak szybko przygotować jedzenie, uprościć organizację spotkania i w jaki sposób spędzić czas z bliskimi bez angażowania się w czasochłonne gotowanie.



