Na testy jakiś czas temu trafił do mnie telefon Nothing Phone (4a) Pro, czyli można powiedzieć, że bardziej „bogatszy” i starszy brat testowanego już na blogu modelu Phone (4a). Jak sprawdził się u mnie ten model i czy jest lepszy od Phone (3a) Pro? Przekonacie się o tym poniżej.
- Specyfikacja
- Pochmurna pogoda
- Słoneczna pogoda
- Zdjęcia makro
- Zdjęcia w pomieszczeniu
- Przednia kamerka
- Zdjęcia nocne
- Próbka nagrania
1. Specyfikacja

Nothing wyposażył ten telefon w cztery aparaty:
- Tył:
- 50 Mpx f/1.9
- 50 Mpx f/2.9 – peryskopowy telobiektyw
- 8 Mpx f/2.2 – szeroki kąt
- Przód:
- 32 Mpx f/2.2
2. Pochmurna pogoda
Zdjęcia w pochmurną pogodę wypadają naprawdę super i widać znaczącą poprawę względem poprzedniej wersji. Szczegółowość i jakość jest na wysokim poziomie, a automatyczny HDR sprawdza się naprawdę bardzo dobrze. Kolory są również odpowiednie i nawet sztuczna inteligencja nie przesadza z nasycaniem barw – są one po prostu naturalne i za to wielki plus dla producenta. Czasami widać odrobinę więcej kontrastu na naszym kadrze, ale jest go zdecydowanie mniej niż w modelu 3. generacji.


3. Słoneczna pogoda
Podczas słonecznej pogody troszeczkę się rozczarowałem. Na szczęście nie ze względu na jakość i szczegółowość, bo ona jest na naprawdę wysokim poziomie i można to szczególnie zobaczyć w podlinkowanej galerii na końcu recenzji. Zdarzało się, że automatyczny HDR nie działał zbyt rewelacyjnie (chociaż po ostatnich aktualizacjach jest już znacznie lepiej, ale dalej to nie jest perfekcja) i przez to zdjęcie mogło wydawać się przepalone, a także mieć mocniejszy kontrast. Tutaj też widać, że sztuczna inteligencja mocniej działa (szczególnie w głównym aparacie) i kolory są odrobinę mocniejsze – głównie mam na myśli niebieski. Teraz po tych wszystkich aktualizacjach jest lepiej, ale warto wiedzieć, że czasami różne dziwne przypadki jeszcze się mogą zdarzać. Nie mniej, da się tym telefonem zrobić naprawdę ładne zdjęcia na co dzień i nawet na spacerze, ale trzeba też pamiętać, że teleobiektyw ma bardzo ciemną przesłonę, przez co czasami kolory odbiegają od reszty obiektywów.


4. Zdjęcia makro
Nothing na całe szczęście nie wyposażył tego telefonu w dedykowany aparat makro. Takowe zdjęcia zrobimy za pomocą głównego aparatu lub teleobiektywu jak mamy wystarczającą ilość światła w kadrze. Fotografie wypadają naprawdę dosyć ładnie i dobrze, jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie, nawet kolory są dobrze odwzorowane – czego chcieć więcej? Nie jest to też najdroższy telefon, bo kosztuje nieco ponad 2 400 zł, więc też nie wymagajmy od niego, nie wiadomo czego. Chociaż producent chwali się aparatami (szczególnie zoomem), więc powinien być to mocny punkt zaczepienia. Zdarzyło się też tak, że AI mocniej podrasowało zdjęcia i kolory i mi to niestety nie odpowiada, ale jeżeli lubi ktoś takie efekty, to jak najbardziej jest to coś dla niego. Oczywiście nie mogło też zabraknąć trybu portretowego, który działa bardzo dobrze i nawet w tym trybie mamy momentami jaśniejsze zdjęcia (mniej kontrastu) od tych z trybu automatycznego. Więc spokojnie tym modelem zrobimy ładne zdjęcia z artystycznie rozmytym tłem.


5. Zdjęcia w pomieszczeniu
W przypadku zdjęć w pomieszczeniu to trzeba przyznać, że jest naprawdę nieźle. Przy naturalnym oświetleniu zdjęcia wypadają dosyć dobrze. Jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie i trudno coś pod tym względem narzekać. Kolory są nawet okej, ale balans bieli mógłby być odrobinę lepszy. Autofocus działa szybko i sprawnie, więc pod tym względem jest naprawdę bardzo dobrze. Przy sztucznym oświetleniu jest również w porządku, nawet balans bieli jest całkiem niezły – jak na telefon w tej półce cenowej. Czasami nawet droższe telefony gorzej sobie z tym radzą, więc akurat tutaj plus dla Nothing.


6. Przednia kamerka
Przednia kamerka w tym modelu jest okej, a nawet można powiedzieć, że bardzo dobrze się sprawdza, ale ma swoje momenty. Warto na początku też zaznaczyć, że kamerka jest szerokokątna, przez co możemy robić zdjęcia w trybie wąskim i szerokim – najwięcej momentów (tych gorszych) ma tryb wąski, bo przy nim udawało mi się najwięcej razy popsuć zdjęcie. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Jednak trzeba przyznać, że nawet w średnich warunkach oświetleniowych zdjęcia wypadają bardzo dobrze i spokojnie można sobie zrobić selfie tym telefonem nawet jak nie mamy idealnych warunków. Jedynie co to warto zrobić kilkanaście zdjęć jednego kadru, aby mieć pewność, że nie będą np. poruszone. Przy lepszych warunkach oświetleniowych jest oczywiście bardzo dobrze. Więc osoby, które lubią robić sobie tego typu fotki, na pewno będą zadowolone.


7. Zdjęcia nocne
Poprzedni model Phone (3a) Pro bardzo dobrze radził sobie przy zdjęciach nocnych, więc nie spodziewałem się przy najnowszym modelu czegoś gorszego – niestety zaskoczyłem się. Phone (4a) Pro nie jest najlepszym telefonem do zdjęć i jak na razie żadna aktualizacja sobie z tym nie poradziła. W trybie automatycznym zdjęcia są ciemne i mają bardzo dużo kontrastu i przy mniejszej ilości punktów światła może wyjść to jedną wielką czarną plamą. W trybie nocnym jest odrobinę lepiej, ale nie jakość super – zdjęcia są odrobinę jaśniejsze i są widać mocniej wyostrzone, ale nie jest to jakiś super poziom, szczególnie że nawet w tej cenie znajdziemy lepsze telefony, które sobie poradzą w takim oświetleniu. No szkoda, bo nawet odrobinę lepiej Phone (4a) bez Pro lepiej poradził sobie w takim oświetleniu.


8. Próbka nagrania
Nothing Phone (4a) Pro ma możliwość nagrywania filmów w rozdzielczości 4K. Co ważne, to nie mamy możliwości sterowania stabilizacją obrazu i nie mamy także możliwości włączenia dodatkowej stabilizacji. Samo nagranie jest dosyć w porządku. Autofocus szybko działa, kolory są dobrze odwzorowane, jedynie co może przeszkadzać to odrobinę skacząca stabilizacja obrazu, której niestety nie unikniemy. Najlepiej to nagrywać statycznie, dzięki temu unikniemy drgań nagrania. Jak komuś to nie przeszkadza, to z ręki da się nagrać okej wideo – szczególnie pod względem jakości i szczegółowości.
Podsumowując

Nothing Phone (4a) Pro nie jest super drogim telefonem, bo aktualnie kosztuje trochę ponad 2 400 zł. Jak na aktualne standardy cen flagowych telefonów (a nawet i nie flagowych), to jest to naprawdę rozsądna cena. Szczególnie że dostajemy naprawdę fajny telefon, który jest metalowy, mamy ekran (Glyph) z tyłu i nawet aparaty w większości czasu się sprawdzają. Jeżeli szukacie ciekawego telefonu i aparaty dla Was to drugorzędna sprawa, to zdecydowanie warto spojrzeć właśnie na ten model.
Zdjęcia wykonane Nothing Phone (4a) Pro -> ZDJĘCIA



