Recenzja – ECOVACS DEEBOT T50 PRO OMNI Gen3

ECOVACS DEEBOT T50 PRO OMNI Gen3

Jakiś czas temu miałem okazję testować ECOVACS DEEBOT T30e OMNI, a teraz do moich rąk trafił kolejny robot sprzątający tej marki, czyli DEEBOT T50 PRO OMNI Gen3. To lepiej wyposażona wersja serii T, więc oczekiwania miałem spore. Tym bardziej że cena, wynosząca obecnie ok. 1900 zł, plasuje go w segmencie, w którym robot ze stacją OMNI przestaje być sprzętem dla wybranych. Czy spełnił te oczekiwania w codziennym użytkowaniu? Zapraszam do mojej recenzji.

  1. Wykonanie
  2. Moje wrażenie

1. Wykonanie

ECOVACS DEEBOT T50 PRO OMNI Gen 3 to robot sprzątający w zestawie ze stacją OMNI, który kosztuje obecnie ok. 1900 zł (aktualnie w promocji). Jak na urządzenie z tej półki to rozsądna cena, tym bardziej że producent oferuje tu sporo rozwiązań znanych z droższych modeli. Robot ma smukłą konstrukcję (zaledwie 8,1 cm wysokości), dzięki czemu bez problemu wjedzie pod większość mebli, a to w praktyce ma duże znaczenie, bo właśnie w takich miejscach najczęściej zbiera się kurz.

Za odkurzanie odpowiada siła ssania na poziomie 25 000 Pa. Mopowaniem zajmuje się system OZMO Turbo 2.0 z obrotowymi padami, które mają dokładniej usuwać zabrudzenia niż zwykłe przecieranie podłogi. Producent postawił też na technologię TruEdge 2.0, która ma poprawiać sprzątanie przy krawędziach i w narożnikach. Z kolei ZeroTangle 2.0 przeciwdziała plątaniu się włosów na szczotce głównej, co docenią zwłaszcza osoby z długimi włosami albo zwierzętami w domu. Do tego dochodzi funkcja Auto-Lift, czyli automatyczne unoszenie mopów na dywanach, oraz nawigacja TrueMapping 2.0, która odpowiada za mapowanie pomieszczeń i omijanie przeszkód. To ostatnie jest kluczowe, bo w dużej mierze od tego zależy, czy robot faktycznie odciąży nas w sprzątaniu.

Stacja dokująca to klasyczne rozwiązanie w standardzie OMNI. Opróżnia pojemnik robota z kurzu, czyści i suszy pady mopujące oraz uzupełnia wodę. Dzięki temu między kolejnymi sprzątaniami nie trzeba przy nim praktycznie nic robić, a pady nie zostają wilgotne, co ogranicza ryzyko nieprzyjemnych zapachów. Całość wygląda estetycznie, jest utrzymana w ciemnej kolorystyce i nie rzuca się w oczy, więc nie powinna zaburzać wyglądu pomieszczenia.

ECOVACS DEEBOT T50 PRO OMNI Gen3

2. Moje wrażenia

ECOVACS DEEBOT T50 PRO OMNI Gen3

Zacznę od tego, że to drugi robot sprzątający ECOVACS, który mam możliwość testować. Z poprzedniego nie byłem super zadowolony, choć trzeba przyznać, że sprzątał dobrze. Wydawało mi się więc, że bardziej rozbudowana wersja DEEBOT T powinna sprawdzić się jeszcze lepiej, a tymczasem mam mieszane uczucia.

Zacznijmy od tego, co wychodzi mu najlepiej, czyli od samego sprzątania. Pod tym względem DEEBOT T50 PRO OMNI Gen 3 mnie nie zawiódł. Robot sprząta dokładnie i systematycznie, pomieszczenie po pomieszczeniu, a po jego przejeździe podłoga jest po prostu czysta. Siła ssania 25 000 Pa robi tu swoje i widać, że to nie tylko liczba z opisu produktu. Nie miałem poczucia, że po robocie trzeba jeszcze coś poprawiać ręcznie, a to w przypadku robotów sprzątających wcale nie jest oczywiste. Dobrze wypada też sprzątanie przy krawędziach i pod meblami, gdzie pomaga niska, smukła konstrukcja.

Podobnie jest z mopowaniem. Pady wykonują swoją pracę poprawnie, a stacja bardzo skutecznie je czyści, co widać po tym, w jakim są stanie po myciu. Sama stacja jest przy tym dosyć cicha i po prostu sprawdza się w swojej roli. Podczas mopowania robot zostawia jednak dosyć mokre ślady na podłodze. Mnie to nie przeszkadza, bo w całym mieszkaniu mam kafelki, ale przy panelach czy innych wrażliwych podłogach może to być problemem. Jeśli więc u Ciebie podłoga nie lubi wilgoci, warto o tym pamiętać przed zakupem.

Niestety na tym kończą się dobre wiadomości, bo największy problem to nawigacja, która była u mnie bardzo nierówna. Jednego dnia robot sprzątał bez zarzutu i o nic się nie obijał, a innego zachowywał się, jakby widział meble pierwszy raz w życiu. Przy krzesłach z czarnymi nogami zawsze w nie uderzał, co było dla mnie mocno irytujące, bo to powtarzalna sytuacja, a nie jednorazowa wpadka. Najgorszy był jednak dzień, w którym na siłę wjechał między nogi szklanego stolika kawowego, nie umiał się wycofać i jeździł z nim po całym pokoju, przy czym niewiele brakowało, by go wywrócić. Wtedy się przeraziłem.

Po takiej sytuacji nie czuję się komfortowo, puszczając robota do sprzątania, gdy nie ma mnie w domu, bo nie wiem, co zastałbym po powrocie. A przecież cały sens takiego sprzętu polega na tym, że można o nim zapomnieć i wrócić do posprzątanego mieszkania. Jeśli trzeba go pilnować, ta wygoda znacznie się zmniejsza.

ECOVACS DEEBOT T50 PRO OMNI Gen3

Podsumowując

ECOVACS DEEBOT T50 PRO OMNI Gen 3 to ciekawy robot w rozsądnej cenie, który świetnie odkurza, a stacja bardzo dobrze czyści pady i pracuje stosunkowo cicho. Na papierze oferuje sporo, bo siła ssania, system mopowania i wyposażenie stacji to rozwiązania, które robią wrażenie w tej cenie. Słabszą stroną jest nawigacja, która u mnie działała niestabilnie, oraz mokre ślady po mopowaniu, które nie każdemu muszą odpowiadać.

Mam po prostu mieszane uczucia co do robotów ECOVACS, bo żaden z dwóch testowanych egzemplarzy nie sprawdził się u mnie idealnie pod kątem nawigacji. Warto jednak pamiętać, że każde mieszkanie wygląda inaczej, a to, co u mnie powodowało problemy, w innych warunkach może działać bez zarzutu. Jeśli masz mało przeszkód na podłodze i zależy Ci głównie na skutecznym odkurzaniu, może być to dobry wybór. Jeśli jednak w mieszkaniu masz delikatne meble i chcesz, by robot sprzątał bez nadzoru, radziłbym się zastanowić.

ECOVACS DEEBOT T50 PRO OMNI Gen3

Co sądzisz o tym odkurzaczu?