Na testy dotarł do mnie jakiś czas temu telefon OPPO Find X9, czyli młodszy brat znanego chyba wszystkim Find X9 Pro. Czy ten odrobinę tańszy model i z odrobinę zmienionymi aparatami dał sobie u mnie radę? Przekonacie się o tym poniżej.
- Specyfikacja
- Pochmurna pogoda
- Słoneczna pogoda
- Zdjęcia makro
- Zdjęcia w pomieszczeniu
- Przednia kamerka
- Zdjęcia nocne
- Próbka nagrania
1. Specyfikacja

OPPO wyposażyło ten model w cztery aparaty:
- Tył:
- 50 Mpx f/1.6
- 50 Mpx f/2.6 – peryskopowy teleobiektyw
- 50 Mpx f/2.0 – szeroki kąt
- Przód:
- 32 Mpx f/2.4
2. Pochmurna pogoda
Zdjęcia podczas pochmurnej pogody nie wypadają źle. Jakość i szczegółowość jest na dosyć wysokim poziomie. Automatyczny HDR daje sobie radę i nawet kontrast jest mniejszy momentami niż w modelu Pro, ale za to same zdjęcia wydają się być ociupinkę ciemniejsze. Sztuczna inteligencja dobrze sobie radzi i dzięki temu nie mamy zbytnio mocnych kolorów. Szeroki kąt i teleobiektyw jak na to, że to nie jest wersja Pro, dają sobie również dobrze radę.


3. Słoneczna pogoda
Podczas słonecznej pogody zdjęcia wypadają podobnie co przy odrobinie gorszym oświetleniu, a nawet można powiedzieć, że czasem i gorzej. Jakość i szczegółowość owszem jest na bardzo wysokim poziomie, ale ten momentami mocny kontrast jest zabójczy. Owszem działa tutaj automatyczny HDR i gdyby nie on, to te zdjęcia były jeszcze ciemniejsze. Przynajmniej sztuczna inteligencja nie przesadza z nasycaniem kolorów i nie wypływają one nam z ekranu. Mam nadzieję, że OPPO poprawi się w przyszłych modelach, bo tak naprawdę w wersji Pro jest rewelacyjnie, tutaj mam lekki zgrzyt.


4. Zdjęcia makro
OPPO na całe szczęście nie wyposażyło tego modelu w dedykowany aparat makro. Takie zdjęcia zrobimy za pomocą głównego aparatu i teleobiektywu. Oczywiście najlepsze zdjęcia wypadają jednak z tego głównego obiektywu, bo przy tym drugim będziemy potrzebować więcej światła w kadrze, bo inaczej działamy na zoomie cyfrowym – szkoda. Jednak trzeba przyznać, że same zdjęcia z głównego aparatu wypadają bardzo dobrze i cieszą one oko. Kolory są odpowiednie, tak samo jakość i szczegółowość, a głębia ostrości dobrze oddziela tło od fotografowanego obiektu. Standardowo więcej zdjęć możecie zobaczyć w podlinkowanej galerii na końcu recenzji. Nie można też zapomnieć o trybie portretowym, bo on się też znajduje na pokładzie i działa on dosyć dobrze, nawet w średnich warunkach oświetleniowych.


5. Zdjęcia w pomieszczeniu
Jeżeli chodzi o zdjęcia w pomieszczeniu, to muszę przyznać, że jest tu całkiem nieźle. Jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie. Kolory są odpowiednie, a autofocus działa szybko i sprawnie. Przy sztucznym oświetleniu jest podobnie, jedynie co to balans bieli mógłby być lepszy, szczególnie że ten model dalej nie jest tani, bo kosztuje ok. 4600 zł – są tańsze modele co lepiej sobie z tym radzą (nawet ze zdjęciami krajobrazów).


6. Przednia kamerka
Przednia kamerka jest szerokokątna, dzięki temu możemy zrobić zdjęcia w trybie wąskim i szerokim. W obu trybach zdjęcia wypadają bardzo dobrze, nawet w średnich warunkach oświetleniowych. Selfie ma odpowiednią jasność i szczegółowość. Kolory też są okej, ale zauważyłem, że czasami ten model miał problemy z balans bieli i warto na to uważać, bo przez to nasza skóra może wyglądać w różnych kadrach. Jednak trzeba przyznać, że w większości sytuacji selfie wypadają bardzo dobrze i jest to jeden z nielicznych plusów tego modelu (chociaż w wersji Pro jest o wiele lepiej).


7. Zdjęcia nocne
OPPO daje radę przy zdjęciach nocnych i tutaj w trybie automatycznym i nocnym byłoby również wszystko super, gdyby nie ten zwiększony kontrast. Bo tak to owszem zdjęcia wyglądają na odpowiednio jasne, ale przez ten kontrast to ciemniejsze partie zdjęcia są super ciemne i nie zawsze przez to możemy uzyskać oczekiwany efekt. Mam nadzieję, że w kolejnym modelu z serii Find X i to w wersji bez Pro oprogramowanie będzie takie same, jak właśnie w wersji Pro – bo jedynie tego mi brakuje. Warto jeszcze dodać, że w trybie nocnym zdjęcia są tylko ociupinkę jaśniejsze od tych z trybu automatycznego, więc w zupełności na co dzień tryb auto wystarczy.


8. Próbka nagrania
OPPO Find X9 ma możliwość nagrywania filmów w najwyższej rozdzielczości 4K. Co ważne, to nie mamy możliwości sterowania stabilizacją obrazu, ale możemy nawet w rozdzielczości 4K uruchomić dodatkową stabilizację o nazwie ultrastabilizacja. Co do samych nagrań, to muszę powiedzieć, że nad tym aspektem OPPO się postarało i spokojnie tym modelem można nagrać naprawdę ładne filmy z ręki i co ważne, to obraz ma mniej kontrastu od wykonanych fotografii. Sama natywna stabilizacja owszem lekko drga, ale są to na tyle małe drgania, że przy jakiś filmach z ręki nie można się do tego przyczepić. Ultrastabilizacja też daje radę, ale jest wtedy większy kontrast i przez to też obraz jest odrobinę ciemniejszy – więc nie polecam korzystać z niego cały czas, szczególnie jak nie mamy dużej ilości światła w kadrze.
Podsumowując

OPPO Find X9 nie jest super drogi, ale też nie jest tani. Jest owszem tańszy od modelu Pro – ale tak już musi być. Czy warto się zastanawiać nad telefonem za ok. 4600 zł, czy lepiej jeszcze trochę odłożyć i kupić wersję Pro? Moja odpowiedź brzmi: lepiej odłożyć – ale to głównie wtedy, kiedy zależy nam na zdjęciach. Bo tak to na co dzień ten model jest naprawdę super. Wydajność jest ekstra, ekran też jest super i na co dzień da się przeżyć ten większy kontrast lub przerobić to jako zaletę, ale przynajmniej da się nagrać ładne filmy z ręki. Jeżeli chcielibyście się zdecydować na ten model, to ja bym polecał poczekać na jakieś promocje.
Zdjęcia wykonane OPPO Find X9 -> ZDJĘCIA



