Już jakiś czas temu na blogu mogliście przeczytać recenzję aparatów w telefonie Samsung Galaxy Z Flip7, teraz przyszedł czas, abym Wam pokazał jak sprawdził się u mnie model Galaxy Z Fold7 – czyli następca Galaxy Z Fold6. Jak sprawdził się u mnie tytułowy telefon i czy w końcu przekonałem się do tego typu składanych smartfonów? Przekonacie się poniżej.
- Specyfikacja
- Pochmurna pogoda
- Słoneczna pogoda
- Zdjęcia makro
- Zdjęcia w pomieszczeniu
- Przednia kamerka
- Zdjęcia nocne
- Próbka nagrania
1. Specyfikacja

Samsung wyposażył ten telefon w pięć aparatów:
- Tył:
- 200 Mpx f/1.7
- 10 Mpx f/2.4 – teleobiektyw
- 12 Mpx f/2.2 – szeroki kąt
- Przód:
- 10 Mpx f/2.2
- 10 Mpx f/2.2 – rozłożony telefon
2. Pochmurna pogoda
Podczas pochmurnej pogody zdjęcia wypadają bardzo dobrze. Jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie i nie można na to narzekać. Automatyczny HDR bardzo dobrze sobie radzi i nawet sztuczna inteligencja od Samsunga nie przesadza z kolorami – owszem widać, że są lekko podkręcone, ale nie tak, żeby nas aż oczy bolały. Też czego się spodziewać po telefonie za ok. 7500 zł. Jedyne czego mi brakuje, to lepszej dynamiki, która była kiedyś w poprzednich Samsungach – może się kiedyś jeszcze doczekam.


3. Słoneczna pogoda
W słoneczną pogodę zdjęcia wypadają równie dobrze, co przy odrobinie gorszych warunkach oświetleniowych. Jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie i trudno tutaj coś złego na ten temat powiedzieć – zdjęcia w lepszej jakości można zobaczyć w podlinkowanej galerii na końcu recenzji. Automatyczny HDR sprawdza się i dzięki temu nie mamy zbyt dużych cieni oraz kontrastu, który może psuć nasze zdjęcia. Sztuczna inteligencja też nie przesadza z nasycaniem kolorów, więc na to narzekać również nie można. Jedynie co przykuło moje oko, to czasami zdjęcia są odrobinę ciemniejsze i to nie jest to, co możemy zobaczyć w innych telefonach Samsunga, szczególnie w serii Galaxy S. Nie mniej, uda się zrobić tym telefonem ładne zdjęcia na co dzień.


4. Zdjęcia makro
Samsung na całe szczęście nie wyposażył tego modelu w dedykowany aparat makro. Takie zdjęcia zrobimy za pomocą głównego aparatu lub teleobiektywu. Jednak trzeba pamiętać, że przy teleobiektywie potrzebujemy więcej światła, bo inaczej robimy zdjęcia w zoomie cyfrowym i dodatkowo jakość zdjęć jest o wiele gorsza od głównego aparatu. Jeżeli robimy zdjęcia tylko tym głównym obiektywem, to fotografie są naprawdę bardzo ładne i głębia ostrości bardzo dobrze oddziela tło od fotografowanego obiektu. Nie można narzekać na jakość, szczegółowość czy nawet kolory – które wypadają bardzo naturalnie z tego modelu. Oczywiście nie mogło zabraknąć trybu portretowego, który dosyć dobrze się sprawdza i w nawet odrobinę gorszym świetle zrobimy ładne zdjęcie z artystycznie rozmytym tłem.


5. Zdjęcia w pomieszczeniu
Jeżeli chodzi o zdjęcia w pomieszczeniu, to trzeba przyznać, że Samsung już od dłuższego super sobie z tym radził i nie można było narzekać. Przy naturalnym oświetleniu zdjęcia wypadają tak, jak trzeba, kolory są odpowiednie, a jakość i szczegółowość jest na bardzo wysokim poziomie. Dodatkowo autofocus działa szybko i sprawnie, więc nie trzeba się z tym męczyć – chociaż ciężko się męczyć przy telefonie za ponad 7 tys. zł. Przy sztucznym oświetleniu jest również bardzo dobrze i nawet balans bieli działa tak, jak powinien i tak powinno to wyglądać w każdym telefonie – szczególnie z tej najwyżej półki cenowej.


6. Przednia kamerka
Przednie kamerki mamy dwie, jedna przy złożonym telefonie i druga przy rozłożonym. Teoretycznie dwie są takie same, ale widać lekkie różnice. Oczywiście w obu mamy tryb szeroki i wąski, a z racji też zamkniętego telefonu łatwiej zrobić sobie selfie jedną ręką, bo nie boimy się, że telefon się nam zaraz wyślizgnie. W średnich warunkach oświetleniowych selfie w obu przypadkach nie wygląda tragicznie, ale zauważyłem, że przy kamerce, kiedy mamy zamknięty telefon, ta jakość jest o wiele gorsza niż przy kamerce przy rozłożonym telefonie. W lepszych warunkach oświetleniowych w obu przypadkach selfie wypada na najwyższym poziomie, ale właśnie trzeba uważać na te małe potknięcia, które teoretycznie można poprawić aktualizacją, ale prędzej poprawki zobaczymy w nowej generacji serii Galaxy Z Fold.




7. Zdjęcia nocne
Samsung stoi na podium, jeżeli chodzi o zdjęcia nocne, jednak coś dziwnego zaczęło się dziać i w przypadku tego modelu te zdjęcia wyglądają tak lekko sztucznie i też jak dla mnie szczegółowość/detale są zbyt mocno przeciągnięte. Niezależnie czy to tryb automatyczny, czy nocny. Nie wygląda to tak dobrze, jak kiedyś i szczególnie w serii Galaxy S. Mam nadzieję, że Samsung się poprawi pod tym względem. Bo owszem zdjęcia są jasne i można dzięki temu obejrzeć wszystko, co chcemy sfotografować, ale trochę mnie ta jakość i szczegółowość odstrasza – nie wygląda to, jak w telefonie za ponad 7 tys. zł.


8. Próbka nagrania
Samsung Galaxy Z Fold7 ma możliwość nagrywania filmów w rozdzielczości 8K. Co ważne, to przy rozdzielczości Full HD możemy włączyć dodatkową stabilizację obrazu, jaką jest Duża Stabilność. Najważniejsze jest też to, że samą stabilizacją też możemy sterować i możemy ją włączyć lub wyłączyć, ale jak nie używamy żadnego gimbala, to lepiej ją mieć włączoną. Samo nagrywanie nie jest najgorsze, ale to, jak jest włączona stabilizacja, bo bez tego obraz bardzo mocno pływa i możemy przez to dostać choroby morskiej. Samsung zawsze dobrze nagrywał i w tym przypadku też jest w porządku, żeby nagrywać nawet vlogi z ręki lub po prostu nagrywać codzienne chwile. Duża stabilność jest okej, ale są przy tej stabilizacji lekkie skoki światła i jakość dosyć mocno spada, więc nie polecam używać na co dzień.
Podsumowując

Samsung Galaxy Z Fold7 nie jest tanim telefonem, bo kosztuje ok. 7500 zł. Nie jest to też zwykły telefon, bo jest to składak, który jest rzeczywiście bardzo cienki jak na poprzednie generacje i o wiele lepiej się z niego korzystało – nawet jak dla mnie, co dla mnie ta forma składania jest taka sobie i w moim przypadku nie widzę w tym żadnego zastosowania. Sam telefon bardzo dobrze się u mnie sprawdził i nie mogłem na niego narzekać. Jedynie co mnie odrobinę zawiodły aparaty i liczę, że w Galaxy S26 jest już znacznie lepiej, a w kolejnej generacji Galaxy Z będzie też tylko lepiej.
Zdjęcia wykonane Samsung Galaxy Z Fold7 -> ZDJĘCIA



