Pierwsze wrażenia – Huawei Pura 90s Pro Max

Niedawno trafił do mnie na testy smartfon Huawei Pura 90s Pro Max. Co prawda na pełną recenzję potrzebuję jeszcze chwili, ale już teraz mogę podzielić się z Wami moimi pierwszymi wrażeniami.

Testowałem go jeszcze przed oficjalną premierą, więc wszystko, co piszę poniżej, dotyczy wersji oprogramowania sprzed debiutu. Jak wypadł Pura 90s Pro Max?

Kolejny krok w mobilnej fotografii z Pura 90s Pro Max!

Zacznijmy od tego, co w tym telefonie najważniejsze, czyli od aparatów. Huawei postawił tu na teleobiektyw z matrycą 200 Mpx, a obok niego znalazł się główny aparat 50 Mpx ze zmienną przysłoną. Na papierze wygląda to świetnie, ale liczy się to, co widać na zdjęciach.

A na zdjęciach widać różnicę i to dużą. Jak na razie muszę powiedzieć, że Pura 90s Pro Max zrobił na mnie znakomite wrażenie. Zdjęcia są po prostu super i wyglądają jakby zostały zrobione lustrzanką. Szczerze? Nie spodziewałem się aż takiego skoku jakości, bo jak dla mnie już Pura 80 Ultra to był top sprzęt do zdjęć.

Jest jednak jedna rzecz, która mnie zastanowiła. Zauważyłem problem ze stabilizacją obrazu przy używaniu zoomu x10 i wyższego, zarówno podczas robienia zdjęć, jak i nagrywania filmów. Czekam teraz na odpowiedź Huawei, czy to kwestia oprogramowania. Testowałem telefon przed premierą, więc całkiem możliwe, że poprawi to jedna z pierwszych aktualizacji. Dam Wam znać, jak tylko dostanę odpowiedź – odpowiedź będzie najprawdopodobniej w recenzji.

Poza tym jestem bardzo zadowolony. Dla mnie zdjęcia, a nawet filmy, wypadają super, ale o tym opowiem więcej w pełnej recenzji na blogu.

Zdjęcia z Huawei Pura 90s Pro Max

Co sądzisz o tym modelu?