Tańsze odkurzacze Wet&Dry kuszą ceną, ale zawsze trzeba sprawdzić, na czym producent zaoszczędził. MOVA K30 Lite to jeden z tańszych modeli tego typu w ofercie marki, a kupimy go za ok. 700 zł. Na papierze wygląda ciekawie: sporo siły ssania, świeża woda na wałku i funkcja samoczyszczenia. Czy w praktyce sprawdza się na tyle dobrze, żeby warto było go wybrać? Przeczytacie o tym poniżej.
- Wykonanie
- Moje wrażenia
1. Wykonanie
MOVA K30 Lite to mniejszy brat modeli K30 i K30 Mix i widać to już na pierwszy rzut oka. Sprzęt jest lekki i poręczny, a konstrukcja pozwala bez problemu operować nim w trudno dostępnych miejscach, np. pod meblami, przy listwach czy w narożnikach. Producent chwali się siłą ssania na poziomie 18000 Pa, co jak na ten segment cenowy robi wrażenie. Za napęd odpowiada bezszczotkowy silnik, a wałek obraca się z prędkością 500 obr./min.
Odkurzacz działa w systemie Wet&Dry, czyli jednocześnie zbiera suche zabrudzenia i myje podłogę. Czysta woda jest podawana prosto na wałek, a po skończonej pracy możemy skorzystać z funkcji jego samoczyszczenia. To ogromna wygoda, bo nie trzeba ręcznie płukać wałka pod kranem. Do tego mamy czyszczenie krawędzi z obu stron, więc odkurzacz dojeżdża do samej ściany, oraz możliwość pochylenia go do 180°, dzięki czemu wjedziemy pod niskie meble.
Całość wykonana jest solidnie i bez zbędnych udziwnień. Obudowa sprawia dobre wrażenie, nic nie skrzypi ani się nie luzuje, a design jest stonowany i nie będzie się gryzł z wnętrzem. Waga to ok. 4 kg, więc jak na odkurzacz z wodą nie jest to dużo.
Pod względem pojemności producent przewidział zbiornik na czystą wodę o pojemności 600 ml oraz zbiornik na brudną wodę o pojemności 500 ml (przy pracy na płasko jest to 350 ml). Zasilanie to akumulator 7 x 2600 mAh, który według producenta pozwala pracować do 30 minut, a jego pełne ładowanie trwa do 5 godzin. Poziom hałasu podczas mycia podłóg to maksymalnie 76 dB(A). W zestawie dostajemy jednostkę główną, stację ładującą, zasilacz oraz szczotkę czyszczącą, więc od razu po rozpakowaniu można zabrać się do pracy.

2. Moje wrażenia

W codziennym użytkowaniu K30 Lite wypada naprawdę dobrze, jeśli chodzi o samo sprzątanie. Podłogi czyści w porządku, zbiera zarówno suche zabrudzenia, jak i te mokre, a wałek dobrze się pierze po skończonej pracy. Dzięki niewielkiej wadze świetnie sprawdza się przy szybkim sprzątaniu po całym mieszkaniu i nie męczy ręki, nawet gdy trzeba przejść się po kilku pomieszczeniach. Poręczność to zdecydowanie jego duży atut, bo łatwo się nim manewruje i bez problemu wjedzie pod meble.
Jeśli chodzi o czas pracy, to u mnie, przy sprzątaniu ok. 30 m², bateria i pojemnik na wodę wytrzymują dosyć długo. Spokojnie da się ogarnąć całe mieszkanie bez konieczności doładowywania sprzętu w trakcie albo uzupełniania wody. Trzeba jednak pamiętać, że to wszystko zależy od tego, jak brudna jest podłoga, oraz od wielkości domu i poszczególnych pomieszczeń. Przy mocniejszych zabrudzeniach, które wymagają kilkukrotnego przejechania w tym samym miejscu, woda i energia będą schodzić szybciej. W większym domu trzeba się więc liczyć z tym, że jedno ładowanie i jeden zbiornik mogą nie wystarczyć na wszystko.
Niestety jest tu jedna rzecz, która mnie boli, czyli brak suszenia wałka. To największa wada tego modelu. Po sprzątaniu wałek zostaje mokry, więc warto go wyciągnąć i postawić do wyschnięcia, bo inaczej szybko zacznie nieprzyjemnie pachnieć. To dodatkowy obowiązek, o którym trzeba pamiętać, a w droższych modelach MOVA ten problem nie istnieje, bo suszenie jest tam robione automatycznie. Jeśli sprzątacie rzadko albo zdarza się Wam zapomnieć, to może się to szybko zemścić.
Trzeba też uczciwie powiedzieć, że przy cenie ok. 700 zł jesteśmy w stanie to przełknąć. Skoro sprzęt jest tańszy od K30 i K30 Mix, to gdzieś musiały pojawić się cięcia i brak suszenia jest tym, co wybrano. Co ciekawe w tej samej cenie można kupić również MOVA M50, który oferuje suszenie wałka.

Podsumowując
MOVA K30 Lite to lekki, poręczny i dobrze czyszczący odkurzacz Wet&Dry, który za ok. 700 zł jest w stanie sprostać codziennym zadaniom. Podłogi czyści w porządku, wałek dobrze się pierze, a bateria i zbiornik na wodę przy mniejszych i średnich metrażach wystarczają na dłużej. Przy tej cenie brak suszenia wałka jeszcze da się przełknąć, ale trzeba mieć świadomość, że ten kompromis wymaga trochę dyscypliny po każdym sprzątaniu.
Warto jednak pamiętać, że w podobnej cenie dostępny jest model MOVA M50, który ma suszenie i moim zdaniem będzie lepszym wyborem dla większości osób. Jeśli jednak zależy Wam na tym, aby sprzęt był lekki, wygodny i dobrze czyścił podłogę, to K30 Lite spokojnie się do tego nada, pod warunkiem że po sprzątaniu wyjmiecie wałek do osuszenia.




