Na testy trafił do mnie robot sprzątający eufy Omni S2, czyli druga generacja flagowej serii S od marki należącej do Anker. To bardzo ciekawy robot, w którego mocno pokładałem swoje nadzieje, licząc, że będzie to urządzenie, z którego będę mógł i chciał korzystać na co dzień. Niestety tak się ostatecznie nie stało, ale mimo to wierzę, że eufy (Anker) będzie wyciągać wnioski, jeszcze mocniej usprawniać swoje roboty i w końcu wyjdzie z tego coś naprawdę super. Dlaczego? Bo sam sprzęt od strony fizycznej jest świetnie wykonany, jest naprawdę bardzo ładny i gdyby nie ewidentne braki w oprogramowaniu, to z przyjemnością nadal bym z niego korzystał. Czy warto zainteresować się tym modelem już teraz? Przekonajmy się na podstawie moich szczegółowych testów.
- Wykonanie
- Moje wrażenia
1. Wykonanie
eufy Omni S2 kontynuuje niezwykle futurystyczne wzornictwo, którym marka wybiła się już przy okazji pierwszego modelu S1 Pro. Od pierwszego wejrzenia widać tu ogromną dbałość o detale oraz zastosowanie materiałów najwyższej jakości. Spasowanie elementów jest po prostu perfekcyjne – nic tu nie trzeszczy, nic nie odstaje, a konstrukcja sprawia wrażenie sprzętu klasy premium z absolutnie najwyższej półki.
Wzornictwo robota zdecydowanie wyróżnia się na tle rynkowych rywali. Zamiast klasycznej, wystającej kopułki z radarem LiDAR na górze obudowy, producent postawił na system nawigacji CleanMind AI z modułem 3D MatrixEye 2.0 umieszczonym we froncie urządzenia. Łączy on czujnik 3D ToF, kamerę RGB oraz dedykowane oświetlenie LED w zderzaku. Dzięki rezygnacji z górnej wieżyczki robot ma zaledwie 9,8 cm wysokości, co pozwala mu swobodnie wjeżdżać pod niższe szafki i podwieszane meble. Bardzo efektownym zabiegiem stylistycznym jest półprzeźroczysta pokrywa górna, przez którą podczas pracy widać podświetlony, obracający się z dużą prędkością separator wielocyklonowy w pojemniku na kurz – wygląda to wręcz zjawiskowo.
Od strony technicznej eufy Omni S2 może pochwalić się potężną siłą ssania na poziomie 30 000 Pa (100 AW), generowaną przez system AeroTurbo 2.0. Od spodu znajdziemy nową, podwójną szczotkę główną DuoSpiral z dzielonymi wałkami (łączącymi paski gumy i włosia), które konstrukcyjnie zapobiegają plątaniu się włosów i sierści. Za mopowanie odpowiada z kolei technologia HydroJet 2.0, czyli nieprzerwanie samooczyszczający się mop rolkowy obracający się z prędkością 240 obr./min i dociskany do podłoża z siłą 15 N (ok. 1,5 kg). Wałek podczas pracy jest na bieżąco wyżymany przez podwójną skrobaczkę i natryskiwany elektrolizowaną wodą z 32 dysz, co gwarantuje, że podłoga jest myta zawsze czystym materiałem.
Prawdziwą ozdobą zestawu jest stacja bazowa UniClean 12w1. Jest nietuzinkowa, smukła i bardzo ładna, świetnie wpisując się w nowoczesne wnętrza. Stacja w pełni automatycznie opróżnia pojemnik na kurz z robota do 2,5-litrowego worka (co wystarcza na około 68 dni), uzupełnia czystą wodę w zbiorniku robota, myje wałek mopujący w ciepłej wodzie (60°C), a następnie suszy go gorącym powietrzem o temperaturze 55°C. Całość uzupełnia generator ozonu do sterylizacji wody oraz wbudowany w robota automatyczny dyfuzor zapachów.

2. Moje wrażenia

Po przeprowadzeniu intensywnych testów w moim mieszkaniu mam wobec eufy Omni S2 bardzo złożone, słodko-gorzkie odczucia. Z jednej strony widać tu ogromny postęp technologiczny w stosunku do pierwszej generacji, a codzienne obcowanie z tak pięknie zaprojektowanym i cicho pracującym urządzeniem to czysta przyjemność. Na ogromny plus są także zapachy, które pięknie pachną podczas sprzątania naszego mieszkania. Producent zintegrował z systemem przepływu powietrza specjalne moduły zapachowe (w zestawie otrzymujemy m.in. nuty cytrusu z bazylią, bambusa z szałwią czy bergamotki z liczi), dzięki czemu zamiast typowego dla odkurzaczy zapachu nagrzanego powietrza i kurzu, w pokojach unosi się subtelny, bardzo świeży aromat. Sama baza jest naprawdę super – działa sprawnie, bezbłędnie odsysa brud z robota, a higieniczne czyszczenie wałka w ciepłej wodzie sprawia, że nie musimy martwić się o nieprzyjemne zapachy. Jedynie co bym w niej zmienił, to możliwość napełniania samemu pojemnika na płyn detergentu, bo taki jednorazowy wkład proponowany przez eufy nie jest jakoś super ekologiczny ani ekonomiczny. Zdecydowanie wolałbym klasyczny, otwarty zbiorniczek, do którego mógłbym samodzielnie wlać ulubiony (i tańszy!) płyn do mycia podłóg.
Robot dobrze sprzątał podłogi twarde – skuteczność usuwania kurzu z kafelków czy paneli jest rewelacyjna, w czym ogromna zasługa podwójnej, dzielonej szczotki głównej DuoSpiral, która skutecznie wyczesuje fugi i rzeczywiście zapobiega plątaniu się włosów. Jeszcze większe wrażenie robi system mopa rolkowego HydroJet 2.0, który okazuje się prawdziwym mistrzem w kuchni i jadalni. Robot świetnie radzi sobie z rozlanymi płynami, wciągając resztki porannej kawy czy mleka prosto do wewnętrznego zbiornika na brudną wodę, bez rozmazania plam po całej podłodze, a wałek jest na bieżąco płukany i wyżymany na skrobaczce. Niestety, tutaj pojawia się pierwsze rozczarowanie softowe: robot nie posiada w aplikacji osobnego trybu samoczynnego mopowania ani trybu odkurzania przed mopowaniem. Mamy do wyboru wyłącznie samo odkurzanie lub odkurzanie z mopowaniem jednocześnie, co oznacza, że zlikwidowanie mokrej plamy wiąże się z niepotrzebną pracą turbiny ssącej oraz obracaniem się bocznych szczotek, które wjeżdżają w płyn i wymagają później ręcznego opłukania.
O ile przednie sensory 3D MatrixEye 2.0 znakomicie rozpoznają i omijają porzucone na podłodze kapcie, zabawki czy kable, o tyle ogólna strategia poruszania się pozostawia sporo do życzenia. Robot momentami po prostu się gubił, jeździł po skosie i nie potrafił utrzymać idealnie prostej linii wzdłuż ścian i mebli, skręcając na boki. Największą wadą jest jednak fakt, że nie potrafił za dobrze sprzątać przy krawędziach i rogach. Mimo zastosowania wysuwanej bocznej szczotki (Corner Rover), algorytm aktywuje ten mechanizm bardzo niekonsekwentnie, przez co robot często ścina narożniki lub nie dojeżdża do nich na kilkanaście centymetrów. Podobnie wygląda sytuacja wokół nóg stołów i krzeseł, gdzie eufy zostawia wokół nich zauważalny margines niedoczyszczonej, suchej podłogi.
Najbardziej irytujące zachowanie zaobserwowałem jednak w salonie. Na moim małym dywanie z Ikea (w Tukana) robot dziwnie się zachowywał, bo się podnosił, obniżał, podnosił i tak cały czas! Gdy wjeżdżał na gęste włosie dywanu, mechanizm uniesienia mopa i podwozia wpadał w nieskończoną pętlę wznoszenia i opuszczania – jest to ewidentnie problem z oprogramowaniem i eufy powinno to jeszcze mocniej naprawić, szczególnie jak będzie wypuszczać kolejny model lub przygotowywać większą aktualizację firmware’u. Kolejną kwestią, która wymaga szybkiej interwencji programistów, jest aplikacja mobilna eufy. O ile pod względem stabilności i szybkości działania nie mam jej nic do zarzucenia, o tyle tłumaczenie aplikacji jest do poprawy. W polskiej wersji językowej interfejsu roi się od niezręcznych kalk i potworków językowych – funkcja automatycznego opróżniania pojemnika nazwana została „Auto Pusty”, tryb pokonywania niższych przestrzeni pod meblami to „tryb przerwy przegrzani”, a w ustawieniach siły ssania znajdziemy „Szum” i „Puste”. W sprzęcie wycenionym na tak ogromne pieniądze takie niedoróbki językowe po prostu nie przystoją.

Podsumowując
eufy Omni S2 to przepięknie zaprojektowany, innowacyjny robot sprzątający o ogromnym potencjale sprzętowym. Kapitalna stacja dokująca, świetny system mopa rolkowego, podwójne szczotki główne oraz cudownie pachnący dyfuzor zapachów to cechy, które sprawiają, że korzysta się z niego z dużą sympatią.
Niestety, niedopracowane algorytmy poruszania się (słabe sprzątanie krawędzi i rogów), błędy w oprogramowaniu (pętla podnoszenia na dywanie) oraz błędy w tłumaczeniu aplikacji sprawiły, że ostatecznie nie stał się on moim głównym robotem na co dzień. Do tego cena ok. 6500 zł jest dosyć mocno przesadzona, przez co nie widzę tutaj zbyt dużego sukcesu na polskim rynku – muszą to zmienić i mocno dopracować soft. Serio trzymam kciuki za nich, bo robot naprawdę mi się spodobał, szczególnie to rewelacyjne wykonanie i dbałość o detale przy nim!




