Na testy trafił do mnie ostatnio gramofon JBL Spinner BT, czyli całkiem (według mnie) udany krok JBL w świecie analogowego Hi-Fi i fanów winylowego brzmienia. Czy to idealny pierwszy poważny odtwarzacz dla kogoś, kto tak jak ja używał wcześniej tylko podstawowych gramofonów?
Największym zaskoczeniem tego modelu jest nowoczesne podejście do technologii i designu, przy jednoczesnym zachowaniu tradycyjnych, audiofilskich elementów. Mamy tu ciężki talerz z napędem pasowym i w pełni regulowane ramię, a do tego Bluetooth 5.2 z kodekiem aptX HD. Ta solidna, pasowa konstrukcja naprawdę robi robotę.
- Specyfikacja
- Moje wrażenia
1. Specyfikacja
Kilka słów o tym, co producent oferuje pod względem technicznym:
- Napęd pasowy z silnikiem prądu stałego (DC)
- Wkładka typu MM: Audio Technica AT3600L
- Aluminiowe ramię z demontowalną głowicą
- Pełna regulacja ramienia: przeciwwaga i anti-skate
- Ciężki talerz z odlewanego aluminium
- Łączność Bluetooth 5.2 z Qualcomm aptX HD
- Wbudowany, odłączany przedwzmacniacz gramofonowy (MM)
- Solidna obudowa z MDF i klasyczne wyjście analogowe RCA
Patrząc na samą specyfikację, od razu widać, że jest to sprzęt naprawdę solidny, na lata. Świetną opcją jest możliwość podłączenia głośników poprzez klasyczne wyjście analogowe, ale również poprzez Bluetooth. Co ważne — daje użytkownikowi pełną kontrolę nad kluczowymi ustawieniami (np. dostosowanie ramienia), a dzięki wbudowanemu przedwzmacniaczowi możemy oszczędzić kilka złotych i bezproblemowo podłączyć go do niemal każdego głośnika.

2. Moje wrażenia

Jak sprawdził się u mnie ten gramofon? Z racji tego, że wcześniej korzystałem z tańszych alternatyw, różnica dosłownie wgniotła mnie w fotel. Jakość dźwięku i estetyka tego urządzenia ewidentnie wskazują, że mamy do czynienia ze sprzętem z naprawdę wysokiej półki.
A skoro mowa o dźwięku, to jest naprawdę dobrze. Nie słychać żadnego szumu, każda nuta brzmi tak, jak powinna, a utwory brzmią nawet lepiej niż w wersji streamingowej. Wiadomo, że dużo zależy tu również od jakości głośników, których używamy, ale nawet na tańszych widać ogromną różnicę. Możliwość regulacji ramienia i siły nacisku to kolejna zaleta — przy odpowiednim wyważeniu, nie musimy się martwić o naszą kolekcję płyt, ani nie musimy narzekać na dziwne przerwy w odtwarzaniu spowodowane tym, że igła traci kontakt z płytą.
Kolejną kwestią jest sama budowa napędu. System pasowy w połączeniu z ciężkim, solidnym talerzem działa naprawdę imponująco. Talerz obraca się w idealnym tempie, nie słychać żadnych zniekształceń spowodowanych nierównomierną prędkością obrotu. Do tego cały mechanizm pracuje wyjątkowo cicho (>65 dB), co sprawia, że w przerwach między utworami słychać jedynie delikatny szum samej płyty.
Wbudowany, odłączany przedwzmacniacz to genialne rozwiązanie. Na start podłączyłem gramofon bezpośrednio do głośników i jest to absolutnie wystarczające, ale dobrze jest mieć możliwość ewentualnej rozbudowy całego systemu, w przypadku, kiedy będę miał ochotę kupić zewnętrzny przedwzmacniacz.
Jedyny potencjalny minus jaki nasuwa mi się na myśl, to brak automatycznego opuszczania igły przy rozpoczęciu odtwarzania i podnoszenia jej po zakończeniu. Ale to już takie czepianie się na siłę — wiele producentów świadomie rezygnuje z takiego rozwiązania, przecież to też część całego „rytuału” i samodzielne włączenie takiej płyty sprawia dużo radości samo w sobie.

Podsumowując
Ten gramofon nie jest tanią zabawką — plasuje się w górnej części średniej półki cenowej. Za tę cenę dostajemy jednak prawdziwy gramofon Hi-Fi, który oferuje doskonałą jakość dźwięku prosto z pudełka (dzięki m. in. wkładce magnetycznej od Audio Technica i wbudowanemu przedwzmacniaczowi), ale nie zamyka użytkownika na potencjalną rozbudowę.
Jeśli szukasz pierwszego poważnego gramofonu, który będzie nie tylko świetnie grał, ale też dawał radość z obsługi i oferował nowoczesne funkcje — to jest to strzał w dziesiątkę. Polecam szczególnie osobom, które jakąś styczność z gramofonami miały, ale ich kolekcja rozrosła się na tyle, że zaczęły myśleć o poważnym zakupie, który będzie zarówno delikatny dla płyt, jak i wydobędzie z nich cały potencjał.




