Jakiś czas temu dotarł do mnie na testy tytułowy Samsung Galaxy S25 Edge, czyli aktualnie najcieńszy telefon Samsunga w ofercie. Jak sprawdził się u mnie, szczególnie że jego najważniejszą rzeczą jest to, że jest to super lekki i smukły smartfon. Zobaczcie poniżej.
- Specyfikacja
- Pochmurna pogoda
- Słoneczna pogoda
- Zdjęcia makro
- Zdjęcia w pomieszczeniu
- Przednia kamerka
- Zdjęcia nocne
- Próbka nagrania
1. Specyfikacja

Samsung wyposażył ten telefon w trzy aparaty:
- Tył:
- 200 Mpx f/1.7
- 12 Mpx f/2.2 — szeroki kąt
- Przód:
- 12 Mpx f/2.2
2. Pochmurna pogoda
Zdjęcia podczas pochmurnej pogody wypadają bardzo dobrze. Jakość i szczegółowość jest na bardzo wysokim poziomie i na to narzekać nie można. Kolory są odpowiednie, a automatyczny HDR no cóż, mógłby być znacznie lepszy, jak na Samsunga. Szczególnie że w Galaxy Z Fold 6, którego ostatnio miałem, było znacznie lepiej. Przynajmniej nie można narzekać na kolory, ale brakuje mi trochę lepszej dynamiki.


3. Słoneczna pogoda
Przy słonecznej pogodzie zdjęcia wypadają naprawdę bardzo dobrze. Jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie, kolory są odpowiednie, nawet dynamika jest lepsza, niż przy gorszym oświetleniu. Automatyczny HDR mógłby być odrobinę lepszy, aby ta jednak rozpiętość tonalna była na naprawdę wysokim poziomie — szczególnie jak za telefon płacimy ok. 5100 zł. Mimo wszystko uda się zrobić ładne zdjęcia na wycieczce czy po prostu spacerze, ale musimy się uzbroić w power bank, bo niestety bateria bardzo szybko spada i przy ciągłym robieniu zdjęć będzie potrzebna dodatkowa energia. Więcej zdjęć z tego modelu znajdziecie w podlinkowanej galerii na końcu recenzji.


4. Zdjęcia makro
Samsung nie wyposażył tego telefonu w dedykowany aparat makro. Takie zdjęcia zrobimy za pomocą głównego obiektywu. Zdjęcia z bliska wypadają naprawdę bardzo dobrze, nie można narzekać na kolory, jakość czy nawet szczegółowość. Autofocus działa szybko i sprawnie, a głębia ostrości bardzo ładnie oddziela tło od fotografowanego obiektu. Oczywiście nie mogło też zabraknąć trybu portretowego, który spisuje się nawet całkiem nieźle, ale tylko przy większej ilości światła.


5. Zdjęcia w pomieszczeniu
W przypadku zdjęć w pomieszczeniu to muszę przyznać, że jest naprawdę bardzo dobrze. Przy naturalnym oświetleniu nie można narzekać na jakość, szczegółowość, ostrość, czy nawet kolory. Wszystko wypada, tak jak trzeba na wysokim poziomie. Przy sztucznym oświetleniu również jest wszystko w porządku, chociaż balans bieli mógłby być odrobinę lepszy, ale też nie ma co aż tak mocno na niego narzekać — jest okej.


6. Przednia kamerka
Przednia kamerka jest szerokokątna, dzięki czemu możemy zrobić zdjęcia w trybie wąskim i szerokim. W średnich warunkach oświetleniowych o dziwo zdjęcia wyglądają nawet dobrze, nawet jak na zrobienie zdjęcia w trybie wąskim i szerokim. Kolory są odpowiednie, nawet jasność. Czego się nie spodziewałem po takiej specyfikacji, przynajmniej tutaj Samsung dobrze zrobił oprogramowanie. Oczywiście w lepszych warunkach oświetleniowych zrobimy jeszcze lepsze selfie, które spodoba się wielu osobom.


7. Zdjęcia nocne
Jak wiadomo, to Samsung stoi na czele zdjęć w nocnej scenerii. Więc nawet w przypadku tego modelu o to się nie bałem. Chociaż muszę powiedzieć, że w trybie automatycznym, jak i nocnym będziemy mieć odrobinę więcej kontrastu niż w poprzednich Samsungach, tak muszę też powiedzieć, że jest naprawdę dobrze, ale mogłoby być oczywiście lepiej. Wiemy, że Samsunga na to stać i płacąc naprawdę sporą sumę pieniędzy, chciałoby się mieć coś lepszego — oczywiście tutaj płacimy za to, że jest to naprawdę cienki telefon, którego przy korzystaniu prawie nie czuć w dłoni. Jednak jak wyciągniemy telefon z kieszeni i nie będziemy mieć dużej ilości światła w kadrze, to uda się zrobić ładne zdjęcie zarówno trybem automatycznym, jak i nocnym.


8. Próbka nagrania
Samsung Galaxy S25 Edge ma możliwość nagrywania filmów w rozdzielczości 8K. Co prawda stabilizację możemy włączyć w każdej rozdzielczości, tak dodatkową stabilizację Duża Stabilność jest tylko w rozdzielczości Full HD i QHD. Jeżeli chodzi o same filmy, to jest dobrze, ale tylko przy włączonej stabilizacji obrazu. Bez tego obraz strasznie mocno pływa, co może spowodować u nas mdłości. Kiedy włączymy już stabilizację, to widać lekkie drgania, ale jak do filmów z ręki to jest naprawdę dobrze i można nagrać nawet fajne filmy np. na social media. Nie jestem przekonany do dużej stabilności, bo widać, że trochę obraz traci na jakości, sama standardowa stabilizacja wystarczy.
Podsumowując

Samsung Galaxy S25 Edge nie jest tanim telefonem. Aktualna cena ok. 5100 zł nie jest oczywiście też zbyt wysoka, bo są droższe telefony, ale też wiem, że ciężko wydać tak o ponad 5 tysięcy na telefon. Czy warto? Oczywiście z Samsunga korzysta się dobrze i naprawdę można lubić i nakładkę. Jedynie, do czego można się przyczepić, to niestety do baterii, szczególnie kiedy dużo robimy zdjęć i nagrywamy filmów, to trzeba mieć zapasową baterię. Same aparaty nie są złe, ale widzę lekki regres w stosunku do poprzednich modeli i mam nadzieję, że producent naprawi to jakąś aktualizacją lub następne modele będą tylko lepsze (oby).
Zdjęcia wykonane Samsung Galaxy S25 Edge -> ZDJĘCIA



