Recenzja – Mio MiVue 803W Pro

Mio MiVue 803W Pro

Kamerkę samochodową kupuje się zwykle z myślą o sytuacji, której nikt nie chce przeżyć, ale jeśli już do niej dojdzie, nagranie musi być czytelne. Mio MiVue 803W Pro zwróciła moją uwagę z dwóch powodów. Pierwszy to wyraźnie lepsza jakość obrazu niż w starszych modelach. Drugi to zintegrowany zasilacz do trybu parkingowego w zestawie, czyli coś, co zazwyczaj trzeba dokupić osobno. Sprawdziłem, jak to wszystko wygląda w praktyce i czy za ok. 400 zł faktycznie dostajemy tyle, ile obiecuje papier.

  1. Specyfikacja
  2. Moje wrażenia

1. Specyfikacja

Mio MiVue 803W Pro oferuje:

  • nagrywanie w rozdzielczości 2.5K (1440P) w 60 kl/s,
  • obsługę HDR,
  • 4-megapikselowy sensor obrazu,
  • szeroki kąt widzenia 140°,
  • wbudowany moduł WiFi z możliwością aktualizacji OTA,
  • wbudowany GPS i automatyczną kalibrację czułości G-sensora,
  • ostrzeżenia o fotoradarach oraz asystenta odcinkowego pomiaru prędkości,
  • 3-osiowy czujnik G,
  • superkondensator zamiast klasycznego akumulatora,
  • format SuperMP4,
  • wbudowany tryb parkingowy ze zintegrowanym zasilaczem w zestawie.

Jak na kamerkę za ok. 400 zł lista wygląda naprawdę solidnie. Rozdzielczość 2.5K przy 60 klatkach to sporo więcej niż w podstawowych modelach, które zatrzymują się na Full HD i 30 klatkach. Więcej szczegółów oznacza łatwiejsze odczytanie tablicy rejestracyjnej, a płynniejszy obraz przydaje się przy nagrywaniu pojazdów w ruchu. Do tego dochodzi HDR, który wyrównuje różnice między jasnymi i ciemnymi fragmentami kadru, czyli pomaga choćby przy wyjeździe z tunelu albo przy jeździe pod słońce.

Ciekawie wygląda też kwestia zasilania. Zamiast akumulatora mamy superkondensator, który zwykle znosi skrajne temperatury lepiej niż klasyczne ogniwo, a w aucie latem i zimą to ma znaczenie. GPS pozwala zapisywać trasę i prędkość, a przy okazji kamerka ostrzega przed fotoradarami i odcinkowym pomiarem prędkości. Automatyczna kalibracja G-sensora ma natomiast dbać o to, żeby nagrania zdarzeń blokowały się wtedy, gdy rzeczywiście coś się dzieje, a nie przy każdej dziurze w jezdni.

Dla mnie największym atutem jest jednak tryb parkingowy. Zasilacz jest już w zestawie, więc nie trzeba kupować dodatkowych kabli ani modułów, żeby kamerka pilnowała auta na postoju. W tej cenie to nadal rzadkość.

2. Moje wrażenia

Mio MiVue 803W Pro

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy po uruchomieniu kamerki, to jakość nagrań w ciągu dnia. Obraz jest ostry i szczegółowy, a tablice rejestracyjne, znaki i otoczenie widać bardzo wyraźnie. Dotyczy to zarówno filmów, jak i zdjęć, które też są czytelne i pełne detali. Za tę cenę nie spodziewałem się aż tak dobrego efektu, więc Mio należą się tu słowa uznania.

Pozytywnie zaskoczyły mnie też kolory. Zarówno na zdjęciach, jak i na filmach są odwzorowane bardzo zbliżenie do rzeczywistości, bez przesadnego podbijania nasycenia i bez wyblakłego, szarego obrazu, który w tańszych kamerkach zdarza się dość często. Niebo, zieleń przy drodze czy kolory samochodów wyglądają na nagraniach naturalnie, a to dodatkowo ułatwia rozpoznanie pojazdów w razie potrzeby. Dźwięk też stoi na wysokim poziomie, nagrania brzmią czytelnie i nic w nich nie zgrzyta.

Po zmroku kamerka również daje radę, bo na nagraniach widać wszystko, co dzieje się przed autem. Pojawiają się na nich flary światła, ale nie ma to związku z samą kamerką. Szyba w moim samochodzie jest porysowana, więc światła z przeciwka rozpraszają się na rysach i tworzą charakterystyczne refleksy. Warto o tym pamiętać przed zakupem, bo stan szyby naprawdę wpływa na efekt. Mimo tych flar wszystkie zdarzenia, które mogłyby się wydarzyć na drodze, są dobrze widoczne, a od kamerki samochodowej oczekujemy przecież właśnie tego.

Z rzeczy, które mnie zaskoczyły, muszę wspomnieć o alertach dotyczących fotoradarów. Są dosyć głośne i dobrze o tym wiedzieć wcześniej, bo ja za pierwszym razem się wystraszyłem. Komunikat odezwał się niespodziewanie i dość donośnie. Funkcja jest przydatna, ale po zamontowaniu kamerki lepiej od razu sprawdzić ustawienia głośności, żeby nie zaskoczyć ani siebie, ani pasażerów.

Bardzo podoba mi się za to moduł WiFi. Pliki z kamerki można przerzucić na telefon bez wyjmowania karty microSD i bez zabierania całego urządzenia do domu tylko po to, żeby zgrać jedno nagranie. Na co dzień to ogromna wygoda, zwłaszcza gdy trzeba szybko zachować jakiś film albo komuś go wysłać.

Do tego wszystkiego dochodzi zintegrowany zasilacz do trybu parkingowego. Wystarczy go podłączyć i kamerka może pilnować auta także wtedy, gdy stoi na parkingu, bez szukania dodatkowych akcesoriów i bez dopłacania.

Zdjęcia - Mio MiVue 803W Pro

Zdjęcia - Mio MiVue 803W Pro

Zdjęcia - Mio MiVue 803W Pro

Mio MiVue 803W Pro

Podsumowując

Mio MiVue 803W Pro to naprawdę fajna kamerka za ok. 400 zł. Mamy wysoką jakość obrazu, szczególnie za dnia, naturalnie odwzorowane kolory, dobry dźwięk, nocne nagrania, na których widać wszystko, wygodne WiFi i zasilacz do trybu parkingowego w zestawie, który oszczędza dodatkowych wydatków. Jedyną rzeczą, na którą trzeba się przygotować, są głośne alerty fotoradarowe. Flary na nocnych nagraniach to z kolei kwestia porysowanej szyby, a nie samej kamerki.

Jeśli szukacie rozsądnie wycenionej kamerki z trybem parkingowym od ręki, MiVue 803W Pro zdecydowanie warto wziąć pod uwagę.

Mio MiVue 803W Pro

Co myślicie o tej kamerce?