Recenzja – MOVA TPEAK S1 Mini

MOVA TPEAK S1 Mini

Wpadł mi ostatnio w ręce bardzo ciekawy sprzęt od marki, którą na blogu kojarzycie głównie z innowacyjnych robotów sprzątających czy odkurzaczy ręcznych. Mowa o firmie MOVA, która postanowiła pójść o krok dalej i wejść w zupełnie nowy dla siebie segment. Na pierwszy ogień poszedł MOVA TPEAK S1 Mini, czyli kompaktowy głośnik Bluetooth. Jak ten maluch sprawdził się podczas moich dłuższych testów i czy producent świetnie radzący sobie z dbałością o dom potrafi równie dobrze zagrać? Przekonajcie się poniżej.

  1. Specyfikacja
  2. Moje wrażenia

1. Specyfikacja

Najważniejsze cechy MOVA TPEAK S1 Mini:

  • Kompaktowy rozmiar z uderzająco potężnym dźwiękiem („Small Size Big Sound”)
  • Łączność bezprzewodowa: najnowszy standard Bluetooth 6.0
  • Pełnozakresowy, wodoodporny przetwornik o średnicy 45 mm
  • Moc wyjściowa 6W
  • Bateria o pojemności 2000 mAh, gwarantująca do 25 godzin odtwarzania
  • Pełna wodoodporność i pyłoszczelność potwierdzona certyfikatem IP67
  • Rozszerzone tryby odtwarzania: wsparcie dla kart TF oraz kart dźwiękowych podłączanych przez USB-C
  • Wbudowana obsługa połączeń głosowych
  • Technologia Multi-connection Stereo Mode pozwalająca na jednoczesne połączenie do 100 głośników

MOVA TPEAK S1 Mini to urządzenie, które na papierze prezentuje się jako niezwykle wszechstronny sprzęt do wielu zastosowań – od codziennych dojazdów, przez relaks w domu, aż po biwakowanie na zewnątrz. Producent zaprojektował go z myślą o łatwym przenoszeniu, o czym świadczą ultramobilne wymiary zaledwie 108 mm x 83,6 mm x 42 mm. Mimo tak małej bryły, nie oszczędzano na technologii. Mamy tu do czynienia z innowacyjną funkcją Multi-connection Stereo Mode, opartą na zaawansowanej transmisji Bluetooth 6.0. Pozwala ona na zsynchronizowanie aż do 100 głośników w jedną potężną sieć, co idealnie sprawdzi się na imprezach. Dodatkowo urządzenie umożliwia swobodne prowadzenie rozmów głosowych, co znacząco zwiększa jego funkcjonalność na co dzień.

MOVA TPEAK S1 Mini

2. Moje wrażenia

MOVA TPEAK S1 Mini

TPEAK S1 Mini to głośnik idealnie skrojony na piknik lub wypad w góry. Konstrukcja jest niezwykle lekka i wręcz stworzona pod kątem swobodnego przenoszenia (np. z plecakiem). Podczas moich testów wielokrotnie zabierałem go ze sobą w plener – bez wahania wrzucałem go do torby, a bardzo miłym, praktycznym dodatkiem okazała się możliwość jego zawieszenia. Mogę z pełnym przekonaniem potwierdzić jego świetne wykonanie, sprawdzające się na trudnych, outdoorowych szlakach. Certyfikat IP67 gwarantuje całkowitą ochronę przed wodą i kurzem , co oznacza, że można swobodnie cieszyć się muzyką niezależnie od tego, czy siedzimy na piaszczystej plaży, czy nagle złapie nas niespodziewana ulewa.

Muzycznie, jak na głośnik w kwocie oscylującej w granicach 170 zł, daje sobie naprawdę bardzo dobrze radę. Owszem, nie jest to poziom topowych producentów audio, ale jak na start i wejście w ten segment, byłem z niego autentycznie zadowolony. Zastosowany tu 45-milimetrowy pełnozakresowy przetwornik o mocy 6W potrafi wykrzesać z siebie potężne brzmienie, co producent trafnie opisuje hasłem „Small Size Big Sound”. Oferuje zaskakująco głęboki bas, wyraźne detale i płynne przejścia pomiędzy wysokimi, średnimi i niskimi tonami. Słucha się tego z dużą przyjemnością, zwłaszcza że dźwięk świetnie radzi sobie również na otwartych przestrzeniach.

Co jeszcze zwróciło moją uwagę w trakcie testów? Przede wszystkim świetny zasięg i stabilność połączenia, za co odpowiada najnowszy standard Bluetooth 6.0. Mocno zaintrygowała mnie też funkcja Multi-connection Stereo Mode, która pozwala na zsynchronizowanie aż do 100 takich głośników w jedną sieć. Nie miałem wprawdzie pod ręką setki urządzeń, by zrobić z lasu festiwalową scenę, ale opcja sparowania kilku sztuk na większej domówce plenerowej to absolutny strzał w dziesiątkę. Do tego maluch ten posiada wbudowaną obsługę połączeń głosowych, co pozwala na swobodne prowadzenie rozmów – fajne i użyteczne ułatwienie na co dzień.

Energooszczędna bateria o pojemności 2000 mAh zapewniała mi muzykę na mnóstwo godzin – producent deklaruje do 25 godzin odtwarzania, co w moich testach faktycznie minimalizowało konieczność ciągłego sięgania po ładowarkę w terenie. Warto tu jednak pamiętać, że jeśli rozkręcicie głośność na maksimum, czas ten skróci się do około 5 godzin, co wciąż jest bardzo solidnym wynikiem. Na dużą pochwałę zasługuje też wyjątkowa wszechstronność, oprócz tradycyjnego połączenia Bluetooth świetnie działało odtwarzanie offline z użyciem kart TF (microSD) oraz gniazda USB-C, które może pełnić funkcję karty dźwiękowej.

MOVA TPEAK S1 Mini

Podsumowując

MOVA TPEAK S1 Mini to bardzo udane, estetyczne i przemyślane wejście nowej marki na rynek audio. Model ten stanowi doskonały kompromis między maksymalną mobilnością a jakością dźwięku. Sprzęt sprawdza się wyśmienicie i ciężko na niego w jakikolwiek sposób narzekać, zwłaszcza biorąc pod uwagę koszty – która wynosi zaledwie 170 zł. Bądźmy szczery, to bardzo atrakcyjna kwota. Jeśli zależy Wam na sprzęcie niewielkim, niezawodnym i charakteryzującym się długim czasem pracy na baterii , który sprawdzi się w każdych warunkach pogodowych, to z czystym sumieniem mogę polecić ten debiut od MOVA!

MOVA TPEAK S1 Mini

Co sądzisz o tym głośniku?