Na testy trafił do mnie bardzo ciekawy i według mnie po prostu ładny głośnik od Samsunga – model Music Studio 5. To urządzenie z pewnością zwraca na siebie uwagę swoim nietypowym, minimalistycznym wyglądem, zwanym Dot Design, za który odpowiada projektant Bouroullec. Jest to kolejne, bardzo nowatorskie podejście producenta do łączenia sprzętu audio z elementami wystroju wnętrz.
- Specyfikacja
- Moje wrażenia
1. Specyfikacja
Najważniejsze cechy Samsung Music Studio 5:
- System audio 2.0
- Łączność Wi-Fi oraz Bluetooth w najnowszej wersji 6.0
- Wsparcie dla technologii dźwięku przestrzennego Dolby Atmos
- Funkcja Q-Symphony, pozwalająca na jednoczesne odtwarzanie dźwięku z głośnika i kompatybilnego telewizora Samsung
- Technologia dźwięk dopasowany do przestrzeni pro, automatycznie dostosowująca zasięg i ton do otoczenia
- Możliwość sterowania za pomocą nowej aplikacji Samsung Sound oraz SmartThings
- Funkcja natychmiastowego odtwarzania muzyki Spotify Tap
Samsung wyposażył Music Studio 5 w naprawdę potężne zaplecze technologiczne i komunikacyjne. Choć fizycznie mamy tu do czynienia z systemem 2.0 opartym na trzech głośnikach, urządzenie wspiera format Dolby Atmos, co ma za zadanie mocno poszerzyć i urealnić scenę dźwiękową. Z perspektywy codziennego użytkowania na ogromny plus zasługuje bardzo szeroka kompatybilność – znajdziemy tu łączność Bluetooth 6.0, a także bezproblemowe przesyłanie muzyki m.in. przez AirPlay, Chromecast czy bezpośrednio z Tidal i Spotify.
Głośnik jest stosunkowo kompaktowy, jego wymiary wynoszą 251,0 x 283,5 x 137,0 mm przy wadze zaledwie 2,4 kg. Całą tę elektronikę zamknięto w bardzo specyficznej, matowej bryle nazwanej Dot Design. Odrzuca ona tradycyjny wygląd sprzętu audio na rzecz czystej geometrii i gładkich krzywizn, co sprawia, że urządzenie naturalnie wtapia się w przestrzeń naszego pokoju. Warto też dodać, że znajdziemy tu tradycyjne wejście optyczne (Optical In), jeśli ktoś preferuje łączność przewodową z telewizorem czy zewnętrznym odtwarzaczem.

2. Moje wrażenia

Co warto zaznaczyć na samym początku: to zdecydowanie nie jest głośnik do słuchania muzyki na mocnych basach czy przy bardzo wysokiej głośności. Jak usłyszałem od samych przedstawicieli Samsunga na wydarzeniu, w którym miałem okazję uczestniczyć – jest to sprzęt o charakterze typowo ambientowym. I faktycznie, sam profil dźwiękowy bardzo szybko to weryfikuje.
Music Studio 5 sprawdza się fantastycznie, gdy chcemy, aby w tle leciała cicha, spokojna muzyka, delikatnie wypełniająca przestrzeń wokół nas podczas pracy czy popołudniowego relaksu. W tej roli wypada znakomicie i dźwięk rozchodzi się naprawdę przyjemnie. Jednak schody zaczynają się, gdy mamy ochotę posłuchać czegoś bardziej dynamicznego, wymagającego mocnego uderzenia i głębi – wtedy brzmienie staje się po prostu płaskie. Z pewnością nie jest to sprzęt, którym nagłośnicie głośną domówkę lub włączycie na full muzykę do sprzątania domu.
Z drugiej strony, trudno odmówić mu uroku. Za sprawą obudowy określanej jako Dot Design autorstwa Bouroulleca, głośnik ma niesamowicie spokojny i wyrafinowany wygląd. Taki minimalistyczny, nowoczesny design sprawia, że urządzenie idealnie wpisuje się we wnętrza, przypominając bardziej rzeźbę czy nowoczesny element dekoracyjny niż klasyczny sprzęt audio. Zawsze bardzo cenię takie podejście do projektowania domowej elektroniki, gdzie technologia nie krzyczy swoim technologicznym rodowodem, a naturalnie wtapia się w przestrzeń i Samsungowi się to udaje.
Ogromny plus muszę też postawić przy integracji z ekosystemem smart home. Do konfiguracji i pełnego sterowania służy dedykowana aplikacja Samsung Sound, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby podłączyć głośnik bezpośrednio do aplikacji SmartThings i zarządzać nim z poziomu całego inteligentnego domu. Z ciekawostek mocno ułatwiających życie – głośnik wspiera funkcję Spotify Tap. Wystarczy dwukrotnie nacisnąć odpowiedni przycisk, a urządzenie automatycznie uruchomi playlistę z polecanymi utworami dopasowaną do naszych upodobań, bez konieczności korzystania z telefonu. Szybkie i niesamowicie wygodne.

Podsumowując
Samsung Music Studio 5 to bez wątpienia niezwykle estetyczny dodatek do wnętrza i fascynujące podejście do tego, jak współczesna elektronika użytkowa może wyglądać. Sprzęt kosztuje ok. 1 500 zł i przyznam szczerze, że jest to wygórowana cena, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego dość wąskie, ambientowe zastosowanie.
Płacimy tu w dużej mierze za unikalny design, innowacyjną formę oraz świetną współpracę i łączność bezprzewodową w ramach ekosystemu (oraz samą markę). Jeśli zależy Wam na eleganckim, minimalistycznym głośniku do relaksu przy dźwiękach w tle i macie już w domu sprzęty, z którymi łatwo go sparujecie, jest to naprawdę interesująca propozycja. Jeśli jednak oczekujecie potężnego, basowego uderzenia, to ta konstrukcja nie spełni Waszych oczekiwań i warto rozejrzeć się za czymś o bardziej klasycznej charakterystyce.




