Recenzja – Sonos Arc Ultra i Sub 4

Na testy jakiś czas temu trafił do mnie z najwyższej półki soundbar Sonos Arc Ultra, a tuż za nim przyszedł jego towarzysz — potężny subwoofer Sonos Sub 4. Łącznie to ponad 8000 zł za ten zestaw, ale po pewnym czasie testów mogę śmiało powiedzieć, że przy odpowiednim budżecie są to jedne z najlepszych urządzeń do odsłuchu dźwięku w przestrzeni domowej, jakie można obecnie kupić. Ale czy są warte swoich pieniędzy? Tego dowiecie się poniżej.

  1. Specyfikacja
  2. Moje wrażenia

1. Specyfikacja

Sonos Arc Ultra

Najważniejsze cechy Sonos Arc Ultra:

  • System przestrzennego dźwięku z technologią Sound Motion™
  • 14 przetworników, w tym dedykowany głośnik niskotonowy z dwoma członami biernymi
  • Dolby Atmos – immersyjne, przestrzenne odwzorowanie dźwięku w standardzie 9.1.4
  • Trueplay – automatyczna kalibracja dostrojona do akustyki pomieszczenia (iOS/Android)
  • Wzmacniacz mowy (Speech Enhancement) – krystalicznie czyste dialogi
  • Tryb nocny – dynamiczne kompresowanie dźwięku dla spokojniejszego odbioru
  • Wi-Fi 6, Bluetooth 5.3
  • HDMI® eARC
  • Funkcja TV Audio Swap – błyskawiczne przełączanie źródła dźwięku między TV a głośnikiem Sonos
  • Aplikacja Sonos dla iOS i Android

Sonos Sub 4

Najważniejsze cechy Sonos Sub 4:

  • Podwójne głośniki niskotonowe 5 x 8 cali skierowane przeciwstawnie
  • Bezprzewodowe połączenie z Arc Ultra lub innymi soundbarami Sonos
  • Ustawienie pionowe lub poziome na płask
  • Regulacja intensywności basu poprzez aplikację Sonos
  • Częstotliwość pracy: do 25 Hz

Sonos wyróżnia się tym, że produkty z tej rodziny świetnie się ze sobą łączą. Arc Ultra można sparować z Sonos Sub 4 oraz np. głośnikami tylnymi Era 300, aby uzyskać niepowtarzalny dźwięk przestrzenny Dolby Atmos z basami, które potrafią wstrząsnąć każdą sceną i utworem.

2. Moje wrażenia

Jakiś czas temu testowałem dwa modele głośników od Sonosa — Era 300 i Era 100. Bardzo dobrze się komponowały zwłaszcza w systemie multiroom — Era 100 z resztą jest naprawdę świetna i do niczego nie można jej przyczepić. Era 300 sprawdza się jako centrum muzyczne i rewelacyjnie brzmi, jednak nie każdemu może pasować brzmienie dość mocno zaakcentowanych basów. W tym przypadku powstrzymam się nieco od tych porównań — tytułowy soundbar to zupełnie inny poziom, zupełnie nowy wymiar słuchania muzyki.

Pierwsze, co mnie uderzyło, to jak świetnie brzmi sam soundbar. Podłączyłem go do telewizora i od razu zauważyłem różnicę. Dźwięk był czysty, szeroki i miał w sobie coś, czego brakowało mi w zwykłych głośnikach telewizora czy nawet w tańszych soundbarach. Dialogi w filmach i serialach były tak wyraźne, że w końcu mogłem zrozumieć każde słowo bez cofania scen. Ta funkcja wzmacniacza mowy to prawdziwy game changer — włączasz ją i nagle każda rozmowa w filmie jest krystalicznie czysta, nawet jak w tle są strzały czy eksplozje.

A potem przyszedł Sub 4 i wszystko poszło na zupełnie inny level. Rozpakowałem go, podłączyłem (co zajęło dosłownie minutę przez aplikację) i włączyłem ten sam film od nowa. Różnica była kolosalna. Nagle każda eksplozja miała wagę, każdy strzał czułem niemal fizycznie, a muzyka filmowa nabrała głębi, której wcześniej po prostu nie było. Co najważniejsze — te basy nie są nachalne. Nie zagłuszają reszty dźwięków, tylko je uzupełniają. To jest właśnie ta różnica między tanim subwooferem, który tylko „dudni”, a prawdziwym sprzętem z górnej półki.

Testowałem ten zestaw nie tylko z filmami, ale też z muzyką. Słuchanie ulubionych utworów przez Arc Ultra i Sub 4 to czysta przyjemność. Od popu, przez rock, po jazz — każdy gatunek brzmi świetnie. Bas jest dokładnie tam, gdzie powinien być — głęboki, potężny, ale nie przesadzony. Scena dźwiękowa jest szeroka, instrumenty słychać wyraźnie, a wokal nie ginie w miksie. Czasami włączałem sobie Spotify wieczorem i po prostu relaksowałem się przy muzyce. To nie jest tylko sprzęt do filmów — to prawdziwe centrum rozrywki.

Tryb nocny okazał się być strzałem w dziesiątkę. Mieszkam w bloku i zawsze martwiłem się, że głośne filmy będą przeszkadzać sąsiadom. Z trybem nocnym mogę oglądać co chcę o dowolnej porze — głośne sceny są przyciszane, a ciche podnoszone tak, żeby wszystko było słyszalne bez budzenia całego budynku. Genialne rozwiązanie.

Aplikacja Sonos jest bardzo prosta w obsłudze. Wszystko ustawiłem w kilka minut — połączenie z WiFi, kalibracja dźwięku, regulacja basu. Nawet jak ktoś nie jest technicznym geekiem, da sobie radę bez problemu. Szczególnie podobała mi się funkcja Trueplay, która sama dostosowała dźwięk do mojego salonu. Wystarczyło pospacerować po pokoju z telefonem w ręku, a aplikacja zrobiła resztę. Efekt? Dźwięk brzmiał świetnie niezależnie od tego, gdzie akurat siedziałem.

Czy są jakieś minusy? Szczerze mówiąc, jedyny prawdziwy minus to cena. Ponad 8000 zł to naprawdę sporo pieniędzy. Wiem, że dla wielu osób to po prostu nieosiągalny budżet i to jest zrozumiałe. Gdybym kupował to za własne pieniądze, pewnie bym się zastanawiał dwa razy. Ale z drugiej strony — jakość, którą dostajesz, jest naprawdę na najwyższym poziomie. To nie jest sprzęt, który wymienisz za rok czy dwa. To inwestycja na lata.

Drugi minus to to, że żeby w pełni wykorzystać możliwości systemu, warto dokupić głośniki tylne. Wtedy dopiero masz pełne kino domowe z dźwiękiem dookoła. Ale to oznacza kolejne kilka tysięcy złotych. Dla większości osób zestaw Arc Ultra + Sub 4 będzie w zupełności wystarczający, ale jeśli chcesz absolutnego szczytu — musisz liczyć się z jeszcze większym wydatkiem.

Podsumowując

Sonos Arc Ultra i Sub 4 to naprawdę rewelacyjny zestaw, który totalnie zmienił moje postrzeganie domowego kina. Szczerze mówiąc, oglądanie filmów i seriali stało się dla mnie czystą przyjemnością — dźwięk jest tak dobry, że czasami podczas testów zapominałem, że oglądam to w domu, a nie w kinie. Arc Ultra sam w sobie brzmi świetnie, ale gdy dodałem do niego Sub 4, to było jak przejście z czarno-białego telewizora na kolorowy. Basy są głębokie, potężne, ale nie przeszkadzają — nie zagłuszają dialogów ani muzyki, tylko wszystko pięknie uzupełniają. Funkcja wzmacniacza mowy to strzał w dziesiątkę — w końcu nie muszę cofać filmu, bo ktoś coś powiedział za cicho. A Dolby Atmos? To coś niesamowitego — dźwięk naprawdę otacza Cię ze wszystkich stron.

Czy warto wydać na to ponad 8000 zł? To jedyna wada tego zestawu — cena jest naprawdę wysoka. Arc Ultra kosztuje około 4350 zł, a Sub 4 prawie 4000 zł. Dla wielu osób to po prostu za dużo, bez względu na to, jak świetnie to brzmi. Ale jeśli możesz sobie na to pozwolić i zależy Ci na naprawdę dobrym dźwięku — nie pożałujesz. To najlepszy sprzęt audio, jaki miałem okazję testować. Można zacząć od samego soundbara, ale po moich doświadczeniach z subwooferem ciężko mi polecić wersję bez niego — różnica jest kolosalna. Jeśli lubisz oglądać filmy, seriale i słuchać muzyki w dobrej jakości — to jest strzał w dziesiątkę. Szkoda tylko, że tak drogi.

Co sądzisz o takim zestawie?