Na testy dotarł do mnie ostatnio telefon vivo V50, jest to jeden z tańszych modeli tej marki, bo można go kupić za ok. 2500 zł. Jak u mnie sprawdził się ten model, szczególnie że bardzo dobrze wspominam X200 Pro? Przekonacie się poniżej.
- Specyfikacja
- Pochmurna pogoda
- Słoneczna pogoda
- Zdjęcia makro
- Zdjęcia w pomieszczeniu
- Przednia kamerka
- Zdjęcia nocne
- Próbka nagrania
1. Specyfikacja

vivo wyposażyło ten telefon w trzy aparaty:
- Tył:
- 50 Mpx f/1.9
- 50 Mpx f/2.0 — szeroki kąt
- Przód:
- 50 Mpx f/2.0
2. Pochmurna pogoda
Podczas pochmurnej pogody zdjęcia wypadają dobrze, a nawet można powiedzieć, że i bardzo dobrze. Jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie, nie można narzekać na automatyczny HDR, czy nawet na sztuczną inteligencję, która w tym urządzeniu działa lepiej, niż czasami w droższych telefonach. Nawet szeroki kąt daje radę, ale trzeba ustawić kolory ZEISS, aby było wszystko jak najlepiej, bo domyślnie nie są one ustawione.


3. Słoneczna pogoda
Przy słonecznej pogodzie zdjęcia wygląda równie dobrze, co przy odrobinie gorszych warunkach oświetleniowych. Jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie, można to zobaczyć szczególnie w podlinkowanej galerii na końcu filmu. Automatyczny HDR sprawdza się nawet przy ostrzejszym słońcu, a sztuczna inteligencja nie przesadza z nasycaniem kolorów, szczególnie mówię tutaj o niebieskim i zielonym. Spokojnie tym telefonem zrobimy ładne zdjęcia nie tylko na co dzień, ale nawet i podczas wycieczek. Dobrze, że mamy tutaj szeroki kąt, który jest w porządku i dzięki temu nasze kadry nie będą wszystkie takie same.


4. Zdjęcia makro
vivo nie wyposażyło tego telefonu w dedykowany aparat makro. Ogólnie takie zdjęcia zrobimy za pomocą głównego aparatu i wychodzi naprawdę ładnie, oczywiście mamy też zoom cyfrowy, tylko że tracimy wtedy na jakości. Kiedy zrobimy zdjęcia bez zoomu cyfrowego, to głębia ostrości wypada bardzo ładnie, kolory też są odpowiednie. Nie zabrakło też trybu portretowego, który w przypadku vivo działa naprawdę super i nawet lepiej wypadają zdjęcia w trybie portretowym, niż w trybie automatycznym. Nawet w odrobinie gorszych warunkach oświetleniowych da się zrobić ładne zdjęcia z artystycznie rozmytym tłem, więc tutaj producent nie próżnuje ze współpracą z marką ZEISS.


5. Zdjęcia w pomieszczeniu
W przypadku zdjęć w pomieszczeniu to o dziwo jest naprawdę bardzo dobrze. Przy naturalnym oświetleniu jest bardzo dobrze, nie można narzekać na kolory, jakość i szczegółowość. Autofocus działa szybko i sprawnie, więc nie mogę nic złego powiedzieć. Nawet przy sztuczny oświetleniu jest wszystko w porządku i co najważniejsze, to balans bieli działa lepiej, niż w droższych i flagowych urządzeniach innych producentów, więc tutaj vivo może się tym szczycić.


6. Przednia kamerka
Przednia kamerka jest szerokokątna, dzięki czemu mamy możliwość robienia zdjęć w trybie wąskim i szerokim, ale producent dodał także funkcję zbliżenia. Nie wiem po co, ale jeżeli ktoś będzie chciał skorzystać, to jest taka opcja. Selfie w średnich warunkach oświetleniowych wypadają całkiem nieźle, nie można nawet powiedzieć, że są jakieś szumy, bo po prostu ich nie ma. W lepszych warunkach oświetleniowych jest oczywiście odrobinę lepiej i wtedy można zrobić super zdjęcia przednią kamerką, więc te 50 Mpx to nie jest tylko taki chwyt marketingowy.



7. Zdjęcia nocne
Jeżeli chodzi o zdjęcia nocne, to muszę przyznać, że vivo V50 zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. Nie jest co prawda tak jak we flagowym modelu X200 Pro, ale tutaj nawet w trybie automatycznym jest dobrze. Zdjęcia wypadają naturalnie, nie są aż sztuczne i spokojnie właśnie w takich warunkach oświetleniowych można wyciągnąć telefon i zrobić zdjęcie z ręki w trybie automatycznym. Jeżeli chcemy odrobinę jaśniejsze oraz ostrzejsze zdjęcia, to wystarczy uruchomić tryb nocny, ale w większości przypadków obejdzie się bez niego.


8. Próbka nagrania
vivo V50 ma możliwość nagrywania w rozdzielczości 4K. Co ważne, to nawet w najwyższej rozdzielczości możemy włączyć stabilizację obrazu, ale za to w rozdzielczości Full HD mamy dodatkową stabilizację Ultra. Jeżeli chodzi o same nagrywanie, to nie jest źle, ale tylko wtedy, kiedy mamy włączoną stabilizację obrazu. Bez tego obraz za mocno się trzęsie i ciężko to nazwać ładnym nagrywaniem. Przy włączonej stabilizacji jest okej, chociaż no vivo musi jeszcze popracować nad stabilizacją obrazu, bo wiem, że mogło być lepiej. Na minus na pewno to, że w rozdzielczości 4K nie możemy się przełączać między obiektywami tak jak przy rozdzielczości Full HD.
Podsumowując

vivo V50 nie jest drogim telefonem, ale czy warto wydawać na niego te ok. 2500 zł? Na co dzień telefon sprawdził się bardzo dobrze i nie mogłem też na niego narzekać pod kątem zdjęć. Co prawda nagrywanie filmów mogłoby być odrobinę lepsze, ale jak będziemy nagrywać filmy statyczne, nie np. bieganie z ręki, to będzie wszystko super. Pomimo tych niektórych mankamentów, to mogę polecić ten telefon i jest to kolejne vivo, które jest naprawdę ciekawym telefonem. Mam nadzieję, że producent będzie się dalej rozwijać i nie będzie żadnych potknięć.
Zdjęcia wykonane vivo V50 -> ZDJĘCIA
A jaka jest Twoja opinia?




