Jakiś czas temu na testy dotarł do mnie telefon vivo X300 Ultra, czyli najlepszy model z serii X300. Na blogu publikowałem już recenzję X300 Pro i możecie ją przeczytać. Jak sprawdził się tytułowy model i czy warto poczekać na pierwsze recenzje X500 Pro/Pro Max? Szczególnie że cena X300 Ultra nie jest niska. Przekonacie się o tym poniżej.
- Specyfikacja
- Pochmurna pogoda
- Słoneczna pogoda
- Zdjęcia makro
- Zdjęcia w pomieszczeniu
- Przednia kamerka
- Zdjęcia nocne
- Próbka nagrania
1. Specyfikacja

vivo wyposażyło ten telefon w cztery aparaty:
- Tył:
- 200 Mpx f/1.9
- 200 Mpx f/2.7 – peryskopowy teleobiektyw
- 50 Mpx f/2.0 – szeroki kąt
- Przód:
- 50 Mpx f/2.5
2. Pochmurna pogoda
Zdjęcia podczas pochmurnej pogody nie wypadają najgorzej, jakość i szczegółowość jest na bardzo wysokim poziomie. Automatyczny HDR nawet daje sobie radę, ale trzeba zwrócić uwagę na kontrast, który przez sztuczną inteligencję jest momentami za bardzo podbity. Nie mniej kolory są w porządku, chociaż przy takim oświetleniu są czasami przygaszone, a czasami nie i jest to trochę takie losowe – więc trzeba na to uważać. Wiem, że jest to telefon dla bardziej profesjonalistów, ale jednak jest po coś ten tryb automatyczny, który powinien być poprawiony jakąś aktualizacją.


3. Słoneczna pogoda
W słoneczną pogodę zdjęcia wypadają również dobrze co przy odrobinie gorszych warunkach oświetleniowych, ale są wyjątki. Jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie i tutaj na to narzekać nie można, szczególnie można to zobaczyć w podlinkowanej galerii na końcu recenzji. Automatyczny HDR sprawdza się okej, ale no niestety kontrast jest w dalszym ciągu zwiększony i to przez sztuczną inteligencję. W przypadku kolorów jest okej, ale również i różnie. Raz zdjęcia wypadają naturalnie, chociaż są odrobinę przyciemnione, a raz są za mocno jaskrawe, szczególnie zdziwiło mnie to, że miałem włączone naturalne kolory ZEISS, a tu taka losowość. Nie wiem, czy współpraca vivo i ZEISS jest w pełni wykorzystywana – zobaczymy w najnowszym modelu tego producenta.


4. Zdjęcia makro
vivo nie wyposażyło tego modelu w dedykowanego aparatu do zdjęć makro. Takie zdjęcia zrobimy za pomocą głównego aparatu i teleobiektywu, którym mamy także możliwość zdjęć makro, ale no niestety miałem w swoim przypadku z tym problem. Przy głównym obiektywie udaje się zrobić naprawdę dosyć ładne zdjęcia, ale trzeba mocno odejść od fotografowanego obiektu, na szczęście głębia ostrości jest bardzo ładna. Dobrze oddziela tło od fotografowanego obiektu. Kolory są nawet dobrze odwzorowane. W przypadku teleobiektywu bywa różnie, bo ta ostrość bardzo mocno skacze i trzeba się namęczyć, aby zrobić ładne zdjęcia – nawet bym powiedział, że czasami jakość jest o wiele gorsza od głównego obiektywu. Nie miałem telekonwertera, więc ciężko mi było to sprawdzić. Przez te przeżycia i bardzo męczenie się z takimi zdjęciami, zacząłem mieć mieszane uczucia do tego modelu. Oczywiście jak uda się zrobić nam zdjęcie, to wychodzi ono naprawdę ładnie, ale trzeba wiedzieć, że można się przy nich trochę namęczyć. Oczywiście nie mogło tutaj zabraknąć trybu portretowego, który działa bardzo dobrze i na to nie można narzekać, nawet w gorszych warunkach oświetleniowych.


5. Zdjęcia w pomieszczeniu
W przypadku zdjęć w pomieszczeniu muszę powiedzieć, że bywa różnie z tym – coś jak przy zdjęciach krajobrazowych. W naturalnym oświetleniu zdjęcia są w porządku, jakość i szczegółowość są na wysokim poziomu. Kolory mogłyby być odrobinę lepsze, bo balans bieli nie działa najlepiej, a do tego kontrast jest odrobinę podkręcony i nad tym vivo musi popracować przy najnowszych modelach. Przynajmniej autofocus działa szybko i sprawnie, więc na to nie można narzekać. Przy sztucznym oświetleniu zdjęcia wypadają równie dobrze, co przy naturalnym świetle. Jakość, szczegółowość, czy nawet autofocus jest na bardzo wysokim poziomie i jest to poziom telefonu za ok. 8500 zł. Przy takim oświetleniu nawet odrobinę lepiej działa balans bieli – vivo musi jeszcze nad tym popracować mimo wszystko, bo jak na telefon w takiej cenie, to nie przystoi, szczególnie że tańsze modele lepiej sobie z tym radzą.


6. Przednia kamerka
Przednia kamerka jest szerokokątna, dzięki temu możemy robić sobie selfie w trybie wąskim, szerokim i przybliżonym. W średnich warunkach oświetleniowych zdjęcia są niestety słabe, szczególnie patrząc na cenę tego telefonu. Fotografie są przyciemnione, kolory przygaszone, ale przynajmniej jakość i szczegółowość jest na wysokim poziomie – ale czy tego oczekujemy od selfie? No raczej byśmy woleli być jaśniejsi na zdjęciu, szczególnie kiedy nie mamy idealnych warunków. Oczywiście jak mamy lepsze oświetlenie, to selfie wypada o wiele lepiej, ale no niestety nie jest to idealny telefon dla osób, które lubią robić sobie tego typu zdjęcia – najważniejsze są tylnie aparaty, a przedni jest dodatkiem, który się sprawdza, ale nie jest rewelacyjny.


7. Zdjęcia nocne
Zdjęcia nocne z vivo wypadają raz lepiej, a raz gorzej i w przypadku modelu X300 Ultra jest różnie. W trybie automatycznym zdjęcia są może i jasne, to niestety kontrast jest tak mocny, że zdjęcia wydają się być ciemniejsze i nawet takie ciężkie. W trybie nocnym kontrastu jest znacznie mniej i lepiej te zdjęcia wyglądają, więc zdecydowanie warto z niego korzystać. Oczywiście najlepszy będzie tryb profesjonalny, jednak nie każdy lubi korzystać z tego trybu, a mimo wszystko lubi robić zdjęcia i warto o tym pamiętać, że lepiej skorzystać z właśnie trybu nocnego, bo dzięki niemu możemy zrobić naprawdę o wiele lepsze zdjęcia po zachodzie słońca.


8. Próbka nagrania
vivo X300 Ultra ma możliwość nagrywania filmów w najwyżej rozdzielczości 8K. Co ważne, to przy rozdzielczości Full HD mamy możliwość włączenia dodatkowej stabilizacji ultra, a także mamy możliwość zablokowania horyzontu. Co do samego nagrywania, to momentami jest o wiele lepiej niż nawet przy samych zdjęciach. Nie mamy tak mocnego kontrastu i kolory są odrobinę mocniejsze. Jedynie co vivo musi poprawić, to stabilizacja obrazu nie jest najlepsza, a przy włączeniu dodatkowych stabilizacji to mocno tracimy na jakości i nie wygląda to najlepiej, szczególnie patrząc na cenę tego urządzenia – w tej cenie chciałbym coś bardziej premium, a mam wrażenie, że tańsza konkurencja lepiej sobie z tym radzi. Oczywiście rozdzielczość 8K jest głównie zabawką, bo stabilizacja jest tragiczna, ale przynajmniej kolory są bardziej naturalne niż przy reszcie rozdzielczości.
Podsumowując

vivo X300 Ultra to bardzo ciekawy telefon, z którego dobrze mi się korzystało i bardzo mocno cieszyłem się na jego testy, ale patrząc na cenę i efekty testów mam mieszane uczucia. Wyszedł aktualnie nowy model vivo, czyli seria X500 i spodziewałem się, że X300 Ultra spadnie cena, a się utrzymuje i kosztuje ok. 8500 zł i to bez telekonwertera – z jest o wiele drożej. Czy warto myśleć o tym modelu? Tak i nie, bo wiadomo jest to telefon dla profesjonalistów, którzy głównie robią zdjęcia w trybie profesjonalnym i wykorzystają możliwości aparatów w tym modelu. Jednak są tutaj dodatkowe tryby, a szczególnie tryb automatyczny i spodziewałem się naprawdę czegoś lepszego, a mam lekkie rozczarowanie i mam nadzieję, że najnowszy model zmieni moje zdanie o vivo i ich współpracy z ZEISS.
Zdjęcia wykonane vivo X300 Ultra -> ZDJĘCIA



