Na testy dotarł do mnie Samsung The Freestyle+, czyli najnowszy przenośny, inteligentny projektor od Samsunga. Pamiętacie pewnie, że testowałem już pierwszą generację oraz The Freestyle Gen. 2, więc byłem bardzo ciekawy, co producent zmienił tym razem. A zmian jest naprawdę sporo.
Już na wstępie mogę zdradzić, że Samsung The Freestyle+ sprawdził się u mnie znakomicie. To model, który dostał mnóstwo nowych funkcji opartych na AI. Większość z nich działa rewelacyjnie, choć jedna potrafiła mnie momentami wybić z rytmu podczas seansu. Czy to sprzęt dla Ciebie? Przekonacie się poniżej.
- Specyfikacja
- Konstrukcja
- Rozdzielczość i kolory
- Możliwości
1. Specyfikacja
Samsung ten projektor wyposażył w porty:
- micro HDMI (z obsługą eARC/ARC)
- USB-C
Samsung w kwestii portów znów postawił na minimalizm. Mamy tu gniazdo micro HDMI, które teraz obsługuje eARC, oraz USB-C do zasilania urządzenia. Cała siła tego sprzętu nadal tkwi w łączności bezprzewodowej, za którą odpowiadają moduł Wi-Fi 5 i Bluetooth 5.2. Nowością jest obsługa Apple AirPlay, więc treści z iPhone’a czy MacBooka przerzucimy na ścianę w kilka sekund.
Projektor działa pod kontrolą systemu operacyjnego Tizen, więc mamy do dyspozycji pełnoprawne środowisko Smart TV z aplikacjami streamingowymi i Cloud gamingiem. Pod maską pracuje procesor AI Q4, który odpowiada za całą masę nowych, inteligentnych funkcji. Podobnie jak w poprzedniku nie znajdziemy tu wbudowanej baterii, ale możemy dokupić kompatybilny powerbank i korzystać z projektora z dala od gniazdka.

2. Konstrukcja
Pod kątem wizualnym to wciąż ten sam rewelacyjny, kompaktowy design, który tak polubiłem w poprzednich generacjach. Projektor waży około 1 kg razem z podstawą, więc bez problemu zabierzemy go do innego pokoju czy na wyjazd. W zestawie znajdziemy też etui do przenoszenia.
Największą zaletą budowy jest oczywiście obrotowy korpus, który możemy obrócić aż o 180°. Dzięki temu wyświetlimy obraz na ścianie, suficie czy pod niemal dowolnym kątem bez żadnego statywu. Na plus zasługuje też pilot SolarCell, który ładujemy światłem lub przez USB-C, więc o bateriach możemy zapomnieć. Spasowanie materiałów jak zawsze stoi na najwyższym poziomie.

3. Rozdzielczość i kolory
Samsung wyposażył The Freestyle+ w obraz Full HD ze wsparciem HDR10+, HDR i HLG. Najważniejsza zmiana to jasność, która wynosi 430 lumenów ISO, czyli prawie dwa razy więcej niż w Gen. 2. Ekran może mieć przekątną nawet do 100 cali.
I tutaj muszę to powiedzieć wprost – według mnie to model, który najlepiej odwzorowuje kolory ze wszystkich The Freestyle, jakie testowałem. I to nie tylko po zmroku, ale nawet wtedy, gdy w pokoju jest jasno. Duża w tym zasługa funkcji Vision Booster, która dopasowuje jasność i kontrast do treści oraz oświetlenia w pomieszczeniu. Do tego dochodzi kalibracja do ściany, czyli projektor analizuje kolor i fakturę powierzchni, a potem koryguje balans bieli.
W praktyce filmy i seriale ogląda się na nim po prostu świetnie. Wieczorny seans na 100-calowym ekranie, z wygodnej kanapy i z kubkiem herbaty, daje prawdziwy klimat domowego kina, którego żaden telewizor w salonie mi nie zapewni. Obraz jest przy tym bardzo ostry i wyraźny, co od razu rzuciło mi się w oczy. Mam astygmatyzm i na co dzień nie rozstaję się z okularami, a niektóre treści mogłem oglądać na The Freestyle+ bez nich. Dla mnie to naprawdę spore zaskoczenie i ogromny plus tego sprzętu.

4. Możliwości
Możliwości tego malucha robią jeszcze większe wrażenie niż wcześniej. Za ustawienie obrazu odpowiada pakiet AI OptiScreen. Mamy tu korekcję trapezu 3D, ostrość dostosowywaną w czasie rzeczywistym nawet po przestawieniu projektora, automatyczne dopasowanie obrazu do dostępnej powierzchni, a także omijanie przeszkód. Projektor sam zmniejsza lub przesuwa obraz, gdy na ścianie wisi obraz czy włącznik światła. Wszystko działa szybko i bez mojej ingerencji.
Jest też funkcja ochrony wzroku, która przygasza obraz, gdy ktoś wejdzie przed projektor. Pomysł świetny, ale ma swoją drugą stronę. Czasami reagowała nawet na drobinki kurzu w powietrzu, a tego u mnie na Śląsku nie brakuje. Zdarzało się więc, że obraz przygasał w trakcie filmu czy serialu, co potrafiło przeszkadzać.
To, co ujęło mnie najbardziej, to dźwięk. Mamy tu Dźwięk 360° z głośnika o mocy 5 W, wspierany podwójnym pasywnym radiatorem basu. Brzmienie jest naprawdę super: pełne, głębokie i wyraźnie mocniejsze w niskich tonach niż w poprzedniku. Jeśli mamy soundbar Samsunga, dzięki Q-Symphony połączymy oba urządzenia w jeden zestaw. Nie zabrakło też funkcji znanych z Gen. 2, takich jak tryb Ambient, przesyłanie obrazu z telewizora Samsung oraz funkcje dla graczy, np. Auto Game Mode i Game Bar.

Podsumowując
Czy warto kupić Samsung The Freestyle+? Zdecydowanie tak! To najbardziej dopracowany The Freestyle, z jakiego korzystałem. Znacznie jaśniejszy obraz, najlepsze odwzorowanie kolorów w tej serii, nawet przy dziennym świetle, i naprawdę świetny dźwięk robią ogromną różnicę. Funkcje AI w większości działają znakomicie, a projektor praktycznie sam się ustawia. Do dopracowania jest tryb ochrony wzroku, który bywa zbyt czuły. Nie ma też co ukrywać, że największą wadą jest cena ok. 6000 zł. Jeśli jednak szukacie najlepszego przenośnego projektora od Samsunga, to ogólnie polecam! Szczególnie jak ten model znajdzie się w jakieś ciekawej promocji.

Co myślisz o projektorze?




