Recenzja – MOVA Mobius 60

MOVA Mobius 60

Na testy trafił do mnie kolejny robot sprzątający i muszę przyznać, że tym razem mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją w ofercie marki. MOVA Mobius 60 to model typu „wszystko w jednym”, który jako pierwszy wprowadza system MopSwap Hub. Choć na rynku jest wiele robotów ze stacjami dokującymi, ten wyróżnia się podejściem do mopowania, które ma naśladować człowieka – zmienia narzędzia w zależności od zadania.

Czy te innowacje są warte ceny ok. 6 400 zł (a w aktualnej promocji -28% znacznie taniej)? I jak w praktyce sprawdza się robot, który żongluje mopami? Przekonacie się poniżej.

  1. Wykonanie
  2. Moje wrażenia

1. Wykonanie

MOVA Mobius 60 to urządzenie wykonane z dbałością o detale, które kryje w sobie potężną technologię. To, co od razu rzuca się w oczy (a właściwie nie rzuca, bo się chowa), to system nawigacji FlexScope. Dzięki chowanemu sensorowi DToF robot ma zaledwie 89,5 mm wysokości w trybie niskim, co pozwala mu wjeżdżać pod meble, które dla innych flagowców są niedostępne.

Sercem tego sprzętu jest jednak jego moc i system mopowania. Robot oferuje potężną siłę ssania na poziomie 30 000 Pa. Wyposażono go w system szczotek Anti-Tangle TroboWave DuoBrush, który ma zapobiegać plątaniu się włosów, oraz unikalny system StepMaster 2.0. Dzięki wysuwanym robotycznym nogom, urządzenie potrafi pokonywać przeszkody o łącznej wysokości do 8 cm (sekwencja progów 5 cm + 3 cm).

Najważniejszą innowacją jest jednak stacja dokująca obsługująca MopSwap Hub. W zestawie znajdziemy trzy rodzaje nakładek:

  • ThermoHold Mop (do tłustych plam, wykorzystujący ciepło),
  • Plush Mop (do delikatnych podłóg),
  • HyperClean Mop (do codziennego sprzątania).

Stacja nie tylko wymienia mopy, ale też myje je we wrzątku (100°C), sterylizuje tarkę światłem UV i suszy gorącym powietrzem.

MOVA Mobius 60

2. Moje wrażenia

MOVA Mobius 60

Po kilku tygodniach testów muszę przyznać, że MOVA Mobius 60 to bardzo ciekawy robot sprzątający, który pozwala nam sprzątać tak jak chcemy, czyli różnymi szmatkami w różnych pomieszczeniach. Koncept jest genialny w swojej prostocie – robot sam decyduje (lub my mu to zlecamy), czym wyczyścić podłogę.

Ja w swojej konfiguracji ustawiłem to tak, że robot używał mopa ThermoHold z ciepłą wodą do kuchni i łazienki, aby poradzić sobie z trudniejszymi zabrudzeniami, a w reszcie pomieszczeń korzystał ze standardowego mopa, mimo iż w całym mieszkaniu mam kafelki. Efekt czyszczenia? Naprawdę świetny. System DuoSolution, który dozuje płyny z dwóch niezależnych pojemników (np. osobny do kuchni, osobny do reszty domu), sprawdza się znakomicie.

Jednak nie wszystko jest idealne. Jedyny minus jaki zauważyłem w tym robocie, to niestety przełączanie padów trochę trwa. Kiedy robot wraca do stacji, zdejmuje brudne mopy, pierze je, zakłada nowe… Jeśli mamy ustawione w każdym pomieszczeniu inny mop, to cały cykl sprzątania mieszkania znacząco się wydłuża. Wymaga to od nas pewnej cierpliwości lub po prostu planowania sprzątania, gdy nie ma nas w domu.

Jest też drugi minus: wałki do odkurzania się nie unoszą. Nawet w trybie samego mopowania, szczotki główne szorują po podłodze. Jeśli więc mamy naniesiony piasek w przedpokoju, to niestety musimy się liczyć z tym, że trochę ten system odkurzający może nam porysować podłogę, szurając drobinami po kafelkach czy panelach. Konkurencja w tej cenie często oferuje już unoszone szczotki, więc tutaj MOVA ma pole do poprawy.

Mimo tych uwag, muszę pochwalić nawigację. Dzięki chowanemu laserowi FlexScope, Mobius 60 bez problemu wjeżdżał pod moją kanapę i niskie szafki, gdzie inne roboty z wystającymi wieżyczkami po prostu uderzały w mebel. Również system StepMaster 2.0 robi wrażenie – choć nie mam w domu 8-centymetrowych progów, to widząc jak robot unosi podwozie, jestem pewien, że poradzi sobie z wysokimi listwami czy suszarką na pranie.

MOVA Mobius 60

Podsumowując

MOVA Mobius 60 to urządzenie dla tych, którzy szukają bezkompromisowej higieny i personalizacji sprzątania. System MopSwap Hub to prawdziwa innowacja, która sprawia, że kuchnia jest myta inaczej niż sypialnia – dokładnie tak, jak zrobilibyśmy to ręcznie.

Cena to ok. 6 400 zł, ale w trwającej promocji (od 2 grudnia do 31 grudnia 2025) można go kupić z rabatem -28%, co czyni go znacznie bardziej atrakcyjną propozycją.

Jeśli jesteście w stanie zaakceptować dłuższy czas sprzątania wynikający z wymiany mopów oraz brak unoszenia szczotki głównej, otrzymacie robota o potężnej mocy 30 000 Pa , który wjedzie tam, gdzie inne się nie zmieszczą, i umyje podłogę wrzątkiem.

MOVA Mobius 60

Co sądzisz o tym odkurzaczu?