Nie miałem już dawno w swoich rękach tabletu od Huawei i muszę przyznać, że nowy MatePad Pro Max zrobił na mnie ogromne wrażenie. Na co dzień korzystam z MatePada Pro 12.2″ i jest super, ale ten wynosi pracę i rozrywkę na jeszcze wyższy poziom. Seria MatePad Pro od zawsze była tworzona z myślą o wymagających użytkownikach, którzy szukają niezawodnych rozwiązań do pracy i rozrywki, a ten model to wręcz definicja flagowca. Sprzęt łączy w sobie niesamowitą wydajność z niezwykle eleganckim designem i materiałami premium. Z miejsca stał się moim idealnym partnerem do służbowych spotkań, wyjazdów, a także codziennej zabawy z multimediami. Warto dodać, że urządzenie można nabyć w dwóch świetnie prezentujących się kolorach – szarym i niebieskim.
- Mobilność urządzenia
- Rozmiar
- Ekran
- Rysik
- Klawiatura
1. Mobilność urządzenia
Kto by pomyślał, że przy tak dużym sprzęcie mobilność wciąż będzie jego tak mocną stroną? Owszem, tablet urósł w stosunku do mojego poprzedniego modelu, ale jest za to niezwykle smukły – mierzy zaledwie 4,7 mm grubości. Do tego jest zauważalnie lżejszy, bo waży około 509 g, dzięki czemu bez najmniejszego problemu mogę go wrzucić do torby i zabrać do biura/pociągu czy ulubionej kawiarni. Elegancka, połyskująca obudowa została w całości wykonana z metalu, co zapewnia nie tylko świetny wygląd, ale też niezwykłą wręcz elastyczność. Co szalenie ważne dla osób często pracujących w biegu – jest to pierwszy tablet na rynku, który uzyskał certyfikat TÜV Rheinland w zakresie odporności na zginanie ultrasmukłych urządzeń, co daje mi ogromny spokój ducha podczas podróży.
Mocy i baterii również mu nie brakuje. Wbudowane ogniwo o pojemności 9760 mAh wystarcza według producenta na ponad 13 godzin odtwarzania wideo. Sprzęt wspiera szybkie ładowanie HUAWEI SuperCharge z mocą do 66 W, więc uzupełnianie energii przebiega bardzo sprawnie. Gdy potrzebuję podładować go poza domem (a w większości sytuacji nie jest to potrzebne), mój sprawdzony powerbank idealnie dopełnia ten mobilny zestaw. Za płynną pracę pod obciążeniem odpowiada o 30% bardziej wydajny system chłodzenia względem poprzedniej generacji. Z kolei o stabilne połączenie ze światem – nawet w zatłoczonych miejscach czy trudnych warunkach – dba zaawansowany układ anten Wi-Fi. W kontekście mobilności i pracy zdalnej, na ogromną pochwałę zasługuje też warstwa audio. Głośniki w systemie HUAWEI SOUND grają fantastycznie – na początku nawet nie wiedziałem, że producent upchnął ich tu aż 6! Zestaw uzupełniają cztery mikrofony z inteligentną redukcją szumów. Z kolei przedni aparat o rozdzielczości 12 Mpx idealnie sprawdza się w wideorozmowach, podczas których jesteśmy wyraźni i bardzo dobrze nas słychać. Uzupełniając technikalia, aparat tylny ma tu 50 Mpx i bez problemu uchwyci potrzebne notatki czy dokumenty (nawet czasami i zwykłe zdjęcia).



2. Rozmiar
Przesiadka na 13,2-calowy wyświetlacz budziła moje początkowe obawy. Nie sądziłem, że z tabletu o takich gabarytach będzie mi się aż tak dobrze i wygodnie korzystało. W połączeniu ze świetnym ekosystemem Huawei to bardzo elastyczne narzędzie pracy – możemy bez problemu wyświetlać ekran telefonu bezpośrednio na tablecie czy płynnie współpracować z komputerem. Rozmiar ten nabiera szczególnego sensu, gdy chcemy skorzystać z widoku wielozadaniowego, który pozwala uruchomić aż 3 okna jednocześnie i płynnie się między nimi przełączać. Podczas wieczornych spacerów na domowej bieżni, duży ekran sprawdza się wyśmienicie do pochłaniania treści na YouTube.

3. Ekran
Wyświetlacz Flexible OLED PaperMatte o rozdzielczości 3K (3000 x 2000) i częstotliwości odświeżania do 144 Hz to absolutny hit. Ekran matowy jest po prostu fenomenalny – maksymalnie redukuje odblaski świetlne, co pozwala mi w pełnym komforcie pracować prosto z mojego słonecznego balkonu. Co prawda na zdjęciach tego aż tak bardzo nie widać, ale w rzeczywistości jasność sięgająca 1600 nitów oraz niesamowity kontrast 2 000 000:1 sprawiają, że kolory są super jak na takie urządzenie. Jako niedzielny gracz, który zazwyczaj operuje na standardowym sprzęcie biurowym, bardzo doceniam to, jak płynnie i wyraźnie wyglądają tu gry. Co ważne, certyfikat TÜV Rheinland Full Care Display 5.0 potwierdza, że wzrok męczy się znacznie mniej.

4. Rysik
Nowy M-Pencil Pro to spore zaskoczenie i rewelacyjny dodatek, który obsługuje ponad 10 000 poziomów nacisku i posiada w zestawie dwie wymienne końcówki. Przyznam szczerze, że nie sądziłem, iż przy moim starym tablecie będzie mi brakować fizycznego przycisku na górze rysika. Myliłem się, i to bardzo. Ten drobny detal niezwykle ułatwia sprawę, zauważalnie przyspieszając pracę. Matowy ekran świetnie z nim współpracuje, dając naturalne odczucie pisania po papierze. Mając do dyspozycji takie narzędzia jak Notatki HUAWEI (z funkcją AI Voice zamieniającą mowę na tekst) czy aplikację GoPaint pozwalającą na pracę z nawet 240 warstwami, tablet zamienia się w profesjonalne studio.

5. Klawiatura
Sprzęt testuję z klawiaturą Smart Magnetic Keyboard, która w moim przypadku sprawdza się po prostu rewelacyjnie (warto wiedzieć, że w ofercie znajdziecie też etui Folio Cover, dające możliwość ustawienia tabletu poziomo lub pionowo bez bloku klawiszy). W samej klawiaturze widać ogromną poprawę w skoku klawiszy, dzięki czemu niezwykle dobrze i komfortowo się na niej pracuje. Tworzenie długich wpisów, takich jak chociażby szkicowanie kolejnych publikacji na ten blog, przebiega bardzo sprawnie, a palce nie męczą się tak szybko. Touchpad jest z kolei szalenie intuicyjny – do tego stopnia, że przez większość czasu pracy na tym tablecie w ogóle nie podłączałem do niego myszki. Biorąc pod uwagę, że sprzętu peryferyjnego używam na co dzień głównie do typowej pracy biurowej, to dla mnie gigantyczna zaleta. Do płynnej nawigacji w zupełności wystarczał mi sam gładzik, który świetnie dogaduje się w duecie z rysikiem lub po prostu z używaniem palca bezpośrednio na ekranie.

Podsumowując
Huawei MatePad Pro Max to urządzenie klasy premium i ma to swoje odzwierciedlenie w cenie. Model, który testuję, kosztuje zazwyczaj ok. 6200 zł, ale aktualnie można upolować go w promocji za ok. 5700 zł. Jak na naprawdę mocny i wydajny tablet o rewelacyjnym ekranie, jest to niezwykle ciekawa oferta. Użytkownicy mogą bez problemu pobierać ulubione aplikacje z AppGallery, wspierać się asystentką Celia, a dostęp do usług Google też nie sprawia tu problemu. Warto się od razu zastanowić nad dokupieniem rysika M-Pencil Pro – przycisk robi kolosalną różnicę w wygodzie użytkowania, chociaż sam na początku byłem do tego sceptycznie nastawiony. Jeśli szukacie sprzętu, który bez zadyszki dotrzyma Wam kroku w pracy, a po godzinach zamieni się w fantastyczne centrum rozrywki, to z czystym sumieniem gorąco go polecam – to po prostu kawał świetnej, dopracowanej technologii.

A co Ty sądzisz o tym tablecie?




