Recenzja – MOVA G70

MOVA G70

Do testów do mojego domowego biura dotarł ostatnio odkurzacz pionowy MOVA G70. To propozycja, która na pierwszy rzut oka wydaje się klasyczna, ale kryje w sobie rozwiązania, których próżno szukać u konkurencji. Jak sprawdza się u mnie ten odkurzacz i czy innowacyjne robotyczne ramię to tylko gadżet, czy realna pomoc?

Przekonajcie się o tym poniżej.

Na samym początku mogę powiedzieć, że byłem pozytywnie zaskoczony tym, jak to urządzenie łączy prostotę z dużą mocą. MOVA G70 zaskoczył mnie w swojej prostocie obsługi, mimo że jest naszpikowany technologią. Ogólne wrażenie jest świetne, zwłaszcza jeśli szukacie sprzętu, który poradzi sobie z każdym zakamarkiem.

  1. Wykonanie
  2. Moje wrażenia

1. Wykonanie

MOVA G70 został zaprojektowany nowocześnie i ergonomicznie. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, a konstrukcja – mimo sporych możliwości – nie jest przesadnie ciężka. Korpus waży 1,93 kg, co sprawia, że odkurzacz wciąż jest poręczny i nie męczy ręki podczas sprzątania sufitów czy zasłon.

Dużym plusem w kwestii budowy jest 6-segmentowa rura teleskopowa. To genialne rozwiązanie, które pozwala idealnie dopasować długość odkurzacza do wzrostu użytkownika lub sprzątanej powierzchni.

Coś, co wydaje się na papierze zbędnym dodatkiem, a w praktyce okazuje się „game changerem”, to system opróżniania pojemnika. Zastosowano tu specjalną „wajhę” (pierścienie zgarniające kurz), która pozwala wyczyścić filtr i wypchnąć wszystkie śmieci bez brudzenia rąk. To higieniczne i super wygodne rozwiązanie.

MOVA G70

2. Moje wrażenia

MOVA G70

Jakie są moje wrażenia z użytkowania? Przede wszystkim moc. MOVA G70 oferuje potężną moc ssania na poziomie 225 AW. W praktyce oznacza to, że odkurzacz wciąga absolutnie wszystko – od drobnego pyłu po większe okruchy.

Jednak największą gwiazdą jest tutaj robotyczne ramię z technologią 0-gap. Pomaga ono w wciąganiu brudów przy samych krawędziach i listwach przypodłogowych. To niesamowite, jak dokładnie szczotka dojeżdża do ściany, nie zostawiając martwych stref.

W zestawie znajdziemy też dodatkowy wałek do dywanów, który sprawdza się świetnie. W przeciwieństwie do tańszych modeli, tutaj mamy też pełną automatyzację. Odkurzacz posiada tryb automatyczny, który wykrywa ilość zanieczyszczeń i samoczynnie zwiększa siłę ssania. To duży komfort, bo nie musimy ręcznie żonglować biegami.

Jeśli chodzi o czas pracy, bateria jest imponująca. Producent deklaruje do 90 minut pracy (w trybie Eco), i u mnie w domu wytrzymuje bardzo długo. Oczywiście czas ten zależy od ilości brudu (przez tryb auto), ale spokojnie wystarcza na posprzątanie dużego metrażu na jednym ładowaniu. Doceniam też podświetlenie OptiInsight, ujawnia ukryty brud na podłodze.

MOVA G70

Podsumowując

MOVA G70 to sprzęt, który redefiniuje wygodę sprzątania. Zaskakuje prostotą, a jednocześnie oferuje potężną moc 225 AW i innowacyjne robotyczne ramię, które realnie ułatwia życie przy krawędziach ścian.

Jest to odkurzacz kompletny – posiada teleskopową rurę, świetny system higienicznego opróżniania pojemnika oraz tryb automatyczny, którego brakowało mi w niższych modelach. Biorąc pod uwagę promocyjną cenę ok. 1 300 zł, jest to jedna z ciekawszych propozycji na rynku dla wymagających użytkowników.

MOVA G70

Co sądzisz o tym odkurzaczu?