Na testy dotarł do mnie odkurzacz Roborock Qrevo 5AE. To tak naprawdę drugi robot tej marki, który miałem możliwość testować, choć na blogu przewinęło się już kilka urządzeń od konkurencyjnych producentów.
Otrzymałem model, który na papierze – i w cenie około 1800 zł – wydaje się naprawdę bardzo sensowną propozycją. Seria Qrevo obiecuje „niezbędną moc i najwyższą wygodę” , oferując m.in. wielofunkcyjną stację dokującą. Jednak, jak to w życiu bywa, nie wszystko jest takie kolorowe, a niższa cena względem flagowców niesie ze sobą pewne kompromisy.
Jak Roborock Qrevo 5AE spisał się w moim domowym biurze i czy mogę go Wam polecić jako budżetową alternatywę? Przekonacie się o tym poniżej.
- Wykonanie
- Moje wrażenia
1. Wykonanie
Roborock Qrevo 5AE prezentuje się nowocześnie i schludnie. Podobnie jak w droższych modelach, mamy tutaj do czynienia z solidną konstrukcją. Robot wyposażony jest w system mopowania oparty na dwóch obrotowych dyskach, co odróżnia go od niektórych starszych rozwiązań wibracyjnych.
Wielofunkcyjna stacja dokująca, mimo że robot jest tańszy, nadal oferuje automatyzację, która pozwala zapomnieć o brudnych rękach. Stacja odpowiada za opróżnianie kurzu, uzupełnianie wody i mycie oraz suszenie mopów. To duży plus w tej półce cenowej, chociaż już i też pewien standard.
Muszę jednak dodać ważne ostrzeżenie dotyczące estetyki. Nie za bardzo polecam czarną wersję urządzenia. Bardzo szybko widać na niej wszelaki brud i kurz, który – mam wrażenie – wręcz przylega do tego materiału nawet tuż po wyczyszczeniu. Jeśli jesteście estetami i denerwuje Was widok osiadającego pyłu na obudowie, zdecydowanie celujcie w jasny wariant (biały).

2. Moje wrażenia

Po dłuższym użytkowaniu Roborock Qrevo 5AE mam mieszane uczucia, choć bilans wychodzi na plus, jeśli weźmiemy pod uwagę cenę.
To, co od razu rzuca się w oczy (i co jest dużą zaletą), to prędkość pracy. Robot pracuje błyskawicznie – w niespełna 34 minuty posprzątał 23 m². Jest to czas znacznie krótszy niż przy bardziej zaawansowanych robotach, które potrafią analizować otoczenie i sprzątać taką powierzchnię nawet do 1,2 godziny. Jeśli zależy Wam na czasie, Qrevo 5AE dowiezie wynik.
Niestety, ta szybkość ma swoją cenę w precyzji nawigacji. Robot korzysta z systemu omijania przeszkód „Reactive Tech”, który jest mniej zaawansowany niż systemy AI znane z modelu S8 MaxV. Podczas moich testów nawigacja nie była idealna:
- Mapowanie: Przy pierwszym przejeździe robot połączył całe mieszkanie w jedno wielkie pomieszczenie. Nie podzielił automatycznie salonu od kuchni, łazienki, sypialni czy korytarza, co wymusiło ręczną edycję mapy w aplikacji.
- Wykrywanie przeszkód: Robot potrafił „dobijać się” do czarnych nóg krzeseł, a nawet je przesuwać. Zdarzyło mu się też kilkukrotnie uderzyć w białą szafkę pod telewizorem. Widać tu brak zaawansowanej kamery RGB, którą znajdziemy w modelu Master czy testowanym wcześniej przeze mnie S8 MaxV.
Jeśli chodzi o samo odkurzanie, jest bardzo dobrze. Deklarowana siła ssania w serii Qrevo sięgająca 12 000 Pa przekłada się na rzeczywistość – robot wciąga dużo okruchów, kurzu i radzi sobie z codziennym brudem.
Mopowanie to temat rzeka. Podłoga jest odświeżona, a obrotowe mopy wykonują swoją pracę. Muszę jednak zwrócić uwagę na dwie kwestie:
- Mokre ślady: Robot zostawia za sobą trochę za dużo wody, przez co mokre ślady są dłużej widoczne i trzeba poczekać, aż podłoga wyschnie.
- Krawędzie: W tym modelu brakuje wysuwanego ramienia FlexiArm, które jest dostępne w droższych modelach serii (np. Qrevo Master czy Pro). Przez to sprzątanie przy samych ścianach i w rogach nie jest tak idealne, jak byśmy tego oczekiwali.
Aplikacja Roborock jak zwykle oferuje sporo możliwości, w tym sterowanie głosowe czy widgety, ale w przypadku tego modelu musimy pogodzić się z mniejszą inteligencją samego robota przy tworzeniu mapy.



Podsumowując
Roborock Qrevo 5AE to robot za ok. 1800 zł, który jest ciekawym kompromisem między ceną a automatyzacją. W tym budżecie można oczywiście kupić inne modele innych producentów, które mogą oferować nieco inne funkcje. Jeśli jednak szukacie robota, który przede wszystkim szybko ogarnie dom, to ten model jak najbardziej się do tego nadaje.
Zaletą jest na pewno tempo pracy i nawet duża siła ssania (w tym przedziale cenowym), ale musimy przymknąć oko na pewne braki w inteligencji nawigacyjnej. Jeśli macie w domu dużo czarnych mebli lub skomplikowany układ pomieszczeń, Reactive Tech może wymagać od Was drobnych poprawek na mapie. Pamiętajcie też o doborze koloru obudowy – czarny bywa uciążliwy w utrzymaniu czystości.
Mimo tych uwag, w tej cenie Qrevo 5AE dobrze odświeża podłogę i wyręcza nas w codziennych obowiązkach. Na co dzień daje radę.
Tutaj jeszcze można kupić sprzęt od Roborocka w tańszych cenach: https://pl.roborock.com/pages/roborock-deals




