Wrażenia z użytkowania 15-calowego Acera | #MobilnyAcer

Ahoj! Bądź cześć, jak kto woli. Adam z tej strony. Znów przychodzę do Was z moim 15-calowym Acerem. Znowu będzie to post z kategorii tych luźniejszych, lifestyle’owych. Tym razem moje ogólne wrażenia z użytkowania. Co mi się w wyżej wymienionym laptopie przez ostatnie miesiące podobało, a co według mnie firma Acer mogłaby dołożyć. Zapraszam do czytania!

Początki z Acerem

Zawsze byłem sceptycznie nastawiony do laptopów (PC master race!!!). Nie podobało mi się w nich to, że nie potrafią uciągnąć nic bardziej wymagającego bez “wybulenia” za laptopa ponad 4 tys. złotych. Za taką cenę można już składać dobry komputer gamingowy! Myślałem więc sobie: “Jezu, co ja będę na nim robił?”. Okazuje się jednak, że całkiem sporo…

Jak zwykle na swój sposób przetestowałem możliwości swojego Acera zaczynając od gier i benchmarków. Szału nie było, ale tragedii również. Już w poprzednich wpisach wspominałem Wam, że ten laptop najlepiej nada się do pracy biurowej, więc do takiej pracy starałem się go wykorzystać. I wiecie co? Miałem rację! Moje zdanie o laptopach zmieniło się diametralnie, gdy mogłem wziąć sobie swoje stanowisko pracy do plecaka i pracować w dowolnym momencie, w dowolnym miejscu.

Obecna sytuacja

Na dzień dzisiejszy jestem z powrotem w Polsce. Wróciłem ze względów “covidowych”, ponieważ w Czechach zamknęli szkoły, a jak już chyba wiecie, prowadzę w nich zajęcia. Prowadzę je teraz online, z domu w Polsce. Oboje z moją szefową stwierdziliśmy, że nie ma to większego znaczenia, skąd prowadzę zajęcia. Natomiast będąc w Polsce, mogę się bardziej zaangażować w lokalną społeczność, w której mam dużo kontaktów.

Także Acerek towarzyszy mi nawet tutaj. Chętnie pożyczam go mojemu tacie, ponieważ on też uczy w szkołach. Potrzebuje mojego laptopa do tych samych celów co ja. Najwygodniejsze jest posiadanie kamerki, ponieważ uczniowie muszą widzieć swojego nauczyciela. Uwierzcie mi, wpływa to znacząco na ich uwagę. Na jednej z lekcji uczniowie chcieli, żebym pokazał im mój pokój, więc zrobiłem im małe “Tour de Adam’s Room”. Potem przerodziło się to w “Tour de Adam’s house”, a jeszcze później w “Tour de Adam’s garden”. Byli zachwyceni!

Dalsze plany to jedynie…

…jedna wielka zagadka. Przez obecną sytuację z koronawirusem nie jestem nawet w stanie przewidzieć, czy spokojnie spędzę święta ze swoją rodziną. Miejmy nadzieję, że do tego czasu przynajmniej troszeczkę się uspokoi. Jedyne co mi pozostaje to dalej prowadzić zajęcia online i pomóc lokalnej społeczności (daję m.in. korki z angielskiego). Może wezmę się za kolejny język, kto wie. Muszę znaleźć sobie zajęcie, które pochłonie mnie mocno.

Jeszcze jedna rzecz, o której chciałem wspomnieć, to ostatnie wydarzenia w Polsce. Mobilne Fotografie życzą wszystkim kobietom oraz wszystkim strajkującym powodzenia w walce w słusznej sprawie. Uważamy, że każdy człowiek powinien mieć wybór co do swojego ciała. Niedopuszczalne jest zmuszanie ludzi do niepotrzebnego heroizmu. Uważajcie na siebie, nie dajcie się sprowokować, ani sami niepotrzebnie prowokujcie. Bądźcie silni. Wierzymy, że się uda. Jeszcze w Polsce nastąpią lepsze czasy i może się to udać właśnie wam.

Na dziś to tyle ode mnie. Trzymajcie się ciepło, ***** ***.